107,6 FM

Merkel rezygnuje z kierowania CDU

Kanclerz Niemiec Angela Merkel potwierdziła w poniedziałek nieoficjalne doniesienia, że nie będzie ubiegać się o reelekcję na stanowisko przewodniczącej partii oraz że jej obecna kadencja na czele rządu jest już ostatnia.

Potwierdziła również, że po upływie obecnej kadencji parlamentu w 2021 r. nie będzie zabiegać o żadne stanowisko polityczne. Zapowiedziała, że gdyby doszło do przedterminowych wyborów, nie będzie się już ubiegać o urząd kanclerski.

Merkel oświadczyła, że niedawne wybory do landtagów Bawarii i Hesji powinny służyć jako punkt zwrotny dla koalicji rządzącej. W wyborach tych chadecja i socjaldemokraci ponieśli duże straty.

Kanclerz powiedziała, że bierze odpowiedzialność za to, co się stało od czasu ubiegłorocznych wyborów do Bundestagu.

Merkel dodała, że po tych wyborach i sporach w rządzie "nie można po prostu przejść do porządku dziennego".

Dpa zwraca uwagę, że dotychczas Merkel opowiadała się za łączeniem obu tych funkcji. Ta niemiecka polityk kieruje CDU od 2000 roku, a na czele rządu stoi od 2005 roku.

Na szefa partii chce kandydować były przewodniczący frakcji CDU/CSU Friedrich Merz. Dpa informuje o tym, powołując się na "otoczenie Merza". Agencja odnotowuje, że Merz, swego czasu rywal Merkel, w ostatnich latach wycofał się z aktywnego życia politycznego.

Reuters zwraca wagę, że za kandydatkę do zastąpienia Merkel jako przewodniczącej CDU uważana jest też sekretarz generalna tej partii Annegret Kramp-Karrenbauer.

także niemiecki minister zdrowia 38-letni Jens Spahn ogłosił, że też chce kandydować na szefa CDU. W przeszłości polityk ten dał się poznać jako krytyk działań Merkel w kryzysie uchodźczym w 2015 roku i przedstawiciel konserwatywnego skrzydła chadeków - pisze o nim dpa. Od marca 2018 roku Spahn jest ministrem zdrowia w jej rządzie.

Zjazd CDU jest zaplanowany na początek grudnia w Hamburgu. Do niedawna Merkel zapowiadała, że zgłosi na nim swoją kandydaturę.

W niedzielnych wyborach w Hesji CDU straciła - według wstępnych rezultatów - 11,3 punktu procentowego, osiągając 27 proc. SPD zdobyła 19,8 proc., tracąc 10,9 proc. Zieloni zrównali się z SPD.

„Analizy po wyborach w Hesji pokazują, że Merkel jest o wiele mniej niż kiedyś pomocna dla swojej partii. Efekt Merkel, z którego CDU tak długo korzystała, wyczerpał się” – uważa „Spiegel i wyraża opinię, że „przede wszystkim w kwestii polityki wobec uchodźców Merkel jest dla części obywateli przeszkodą”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisał w komentarzu do wyborów w Hesji, że „jest jasne”, iż polityczna atrakcyjność Merkel maleje. W CDU nasilają się też obawy, że partia ta „nie zdoła odłączyć się od jeszcze bardziej dramatycznego upadku SPD”. Gazeta wyraża opinię, że kurczowe trzymanie się przez Merkel stanowiska szefowej CDU jeszcze bardziej osłabiałoby tę partię „i mogłoby doprowadzić do rebelii”.

Reuters pisze, że "słabość Merkel w Niemczech może ograniczyć jej możliwości przewodzenia w Unii Europejskiej w czasie, kiedy wspólnota ma do czynienia z Brexitem, kryzysem budżetowym we Włoszech i perspektywą zyskania większej popularności przez populistyczne partie w wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju przyszłego roku".

« 1 »
  • wujek_Olek
    29.10.2018 14:13
    I co to zmieni na dobre czy lepsze? Ta pani zmerkelizowala nie tylko DEU, ale i UE. Bezkarnie. Do spółki z partią Zielonych wnuków brunatnych dziadków, niby awangardy dzisiejszego "postępu", których tematy sobie skutecznie zawłaszczyła. Upadek UE jest zresztą na rękę USA/UK, oni gotują nam następną zagładę, pan Friedman ze Stratfor na youtube otwarcie o tym mówił, in pursuit of happiness and prey, przy pomocy naszych "elit" jak Merkel, Macron czy Duda ....
    Jedynie żal mi SPD, partii, która prawie 90 lat temu jako jedyna przeciwstawiła sie w Reichstagu otwarcie "postępowi" narodowych socjalistów. Ten ówczesny "postęp" był do części jak nasz dzisiejszy: tęczowe, wegetariańskie i abstynentne "elity", miłość do natury, "naukowość" Rassenkunde i eugeniki, racjonalność i troska o sprawców, aktywistów.
    Jedyne co nasz dzisiejszy "postęp" różni, to jego inkluzyjność - dzisiaj każdy może sie poddać i robić karierę, znaczy niby, tęczowi i protestanccy aryjczycy jak i muzułmanie, inkluzyjne poddaństwo jest tam od początku tradycją, są troche równiejsi, bo w poddaństwie ale i dominacji lepsi.
    doceń 0
  • tantkiewicz
    29.10.2018 16:12
    Pani Merkel, to oznacza, ze Pani odejdzie dopiero za niecale 4 lata...
    doceń 0
  • czytelnik
    29.10.2018 17:58
    na miejscu Polski i Polaków nie cieszyłbym się nadchodzą niespokojne czasy za zachodnią granicą.
    doceń 3
  • Stephan Meyer
    30.10.2018 05:25
    Obojętnie kto będzie nowym przewodniczącym partii chadeckiej i od 2021 roku Kanclerzem Niemiec jedno jest pewne że zrozumienie i pobłażanie dla wybryków Polski przez rząd niemiecki spadnie gwałtownie. Jedynym państwem które może mieć nadzieje na lepsze stosunki z Niemcami będzie Rosja. Dlatego też ogłoszenie przez panią Merkel rezygnacji z polityki nie jest dobrą wiadomością dla Polaków ale dumni Polacy będą się najpierw z tego cieszyć bo zniszczyli i pozbędą sie swego wyimaginowanego wroga na zachodzie.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama