107,6 FM

Belgia: Kapłan skazany za tajemnicę spowiedzi, biskupi reagują

Tajemnica zawodowa wszystkich kapelanów, a w szczególności tajemnica spowiedzi są gwarantem poufności, dzięki której ludzie mogą się im zwierzyć ze wszystkich swych doświadczeń i życiowych problemów. Dzisiejszy człowiek bardzo potrzebuje takiej posługi i dlatego zachowanie poufności leży w interesie wszystkich – napisali belgijscy biskupi w obszernym komunikacie na temat tajemnicy, do której są zobowiązani kapelani, a zwłaszcza spowiednicy.

Komunikat ten jest reakcją na wyrok sądu w Brugii, który skazał tamtejszego kapłana na symboliczną karę miesiąca więzienia w zawieszeniu i jedno euro grzywny za to, że nie powstrzymał on swego penitenta od popełnienia samobójstwa, a dokładniej, że o jego zamiarze targnięcia się na własne życie nie powiadomił nikogo, kto mógłby cierpiącemu na depresję człowiekowi udzielić profesjonalnej pomocy. Ks. Alexander Stroobandt zasłania się tajemnicą spowiedzi. Sąd uznał, że tajemnica spowiedzi to szczególny rodzaj tajemnicy zawodowej. Nie zwalania ona jednak z odpowiedzialności za udzielenie pomocy.

W wydanym wczoraj komunikacie biskupi wskazują na znaczenie tajemnicy zawodowej wszystkich kapelanów, w tym również świeckich. Dzięki niej ludzie mogą się im zwierzać ze wszystkiego, w tym również ze swych zranień, błędów i krzywd zadanych innym, a także ze swych zamiarów. Kompetencje kapelana są ograniczone. Pracuje on nad wolnością i odpowiedzialnością ludzi, którzy się do niego zgłaszają. Podobnie, jak na przykład lekarze czy adwokaci jest on zobowiązany do zachowania tajemnicy. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy mamy do czynienia z realnym zagrożeniem dla nietykalności psychicznej lub fizycznej osoby nieletniej lub z innych powodów bezbronnej. Belgijscy biskupi przypominają, że w trudnych przypadkach kapelani mogą zasięgać rady innych kapelanów, bądź swych zwierzchników, w ramach tak zwanej tajemnicy zawodowej podzielonej.

Szczególnym przypadkiem tajemnicy zawodowej jest natomiast tajemnica spowiedzi, która w żadnym wypadku nie może być złamana. Obowiązuje ona również wtedy, gdy spowiedź nie zakończy się absolucją. W trakcie spowiedzi, zarówno kapłan, jak penitent są świadomi, że grzech może się powtórzyć. Kapłan musi użyć całej siły przekonywania, aby skłonić człowieka do zmiany swego postępowania i wzięcia odpowiedzialności za swe czyny. W skrajnych przypadkach, na przykład nadużyć względem nieletnich, spowiednik może przerwać sprawowanie sakramentu i odłożyć akt rozgrzeszenia do czasu, gdy penitent odda się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Nie może on jednak ani słowem, ani jakimkolwiek gestem ujawnić tego, czego dowiedział się na spowiedzi. Prawo kanoniczne nie przewiduje w tym wypadku żadnych wyjątków – podkreślają belgijscy biskupi.

« 1 »
  • Nieraj
    20.12.2018 20:50
    Co za czasy. Wszędzie nas obserwują, słuchają naszych rozmów, wszystko jest uregulowane przez naszych zarządców. Nie ma żadnych tajemnic przed wielkim bratem. Teraz nawet chcą nas odrzec z tajemnic które są w naszych duszach. No i do tego w Belgii, gdzie jest tyle nieprawości moralnych, zarzucili kapłanowi brak moralności, bo nie zgłosił odpowiednim służbom że jest zagrożone czyjeś życie. A aborcja to już tam jest ok. W Holandii eutanazja jest prawem człowieka. O co tu chodzi? Jakiś ponury żart? Tym bardziej my w Polsce musimy obserwować zachodzące zmiany. Spójrzcie jaki szturm na kościół jest napuszczony na stronach czytanych przez młodych (np. demotywatory) i moim zdaniem jest to coś więcej niż jakieś niezorganizowane indywidua. W tym samym czasie Polacy coraz bardziej kochają zwierzęta, nieraz do granic ubostwiania. Lepiej się obudzmy z marazmu, bo ani letnio- chrześcijański rząd, ani uspokajające statystyki nas nie zbawią....
  • Gosc
    21.12.2018 09:17
    Wczoraj rozmawiałem z kolegą księdzem, który o całej sprawie jeszcze nie słyszał. Rozmawialiśmy o spowiedzi przedświątecznej, o tym, że w kolejkach nerwowo, wreszcie on zauważył, że dobre jest to, że często ludzie mimo tłoku starają się zadbać o tajemnicę, odsuną się trochę, jak ktoś się za głośno spowiada, próbują nie słuchać. Zakończył myśl takim zdaniem - że wspaniałe jest to, że nawet ateiści mają szacunek do tajemnicy spowiedzi i nikt nigdy nie próbował jej z księdza wyszarpywać... I wtedy usłyszał o Belgii. Nie powiem, trochę mu się świat zawalił.
    doceń 2
  • Gosc
    21.12.2018 09:21
    Jeszcze pytanie teologa do teologów - bo w sumie nie wiem tego.
    Jak to jest w praktyce z zachowaniem tajemnicy spowiedzi - ksiądz ma moralne prawo mówić nieprawdę? Czy po prostu musi milczeć? Jakie są moralne konsekwencje kłamstwa dla zachowania tajemnicy spowiedzi? Z jednej strony mamy jasną prawdę, że cel nie uświęca środków, z drugiej - wybór radykalnie większego dobra moralnego....
    Tak się nad tym teoretycznie zastanawiam (rozumiejąc oczywiście zło kłamstwa i krzywoprzysięstwa), co by było w sensie moralnym, jakby ten belgijski ksiądz stanął przed sądem i powiedział "nie wiem o czym mówicie". Trochę to zalatuje "nie znam tego człowieka" z Ewangelii, ale z pewnością zaistniałoby z nieco lepszych pobudek.
  • krut00
    28.12.2018 19:12
    @DREMOR - myślę że trochę przesadziłeś twierdząc że w celu zachowania tajemnicy ksiądz ma moralny obowiązek firmować nieprawdę. Nic podobnego, prawdziwy ksiądz czy nawet uczciwy człowiek nie będzie w stanie sprostać temu wymaganiu - jak złe drzewo nie wydaje dobrego owocu i jak dobre nie jest w stanie wydać owocu złego, tak i człowiek znajdujący się blisko Boga nie grzeszy. Jeśli kapłan nie może udzielić komunii, to może pobłogosławić, ale na pewno nie zechce brać udziału w świętokradztwie. W Twoim przykładzie jest jeszcze jedna pułapka - oto udzielenie komunii po spowiedzi to też złamanie tajemnicy - przecież wszyscy teraz się dowiedzieli że ten delikwent otrzymał rozgrzeszenie... Tak więc wydedukowanie wyniku spowiedzi, nie jest równoznaczne ze złamaniem tajemnicy spowiedzi.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama