Św. Paweł Miki i Towarzysze

dodane 06.02.2019 08:30

Samuraj, który zostaje chrześcijańskim męczennikiem. Miasto kaźni, które staje się sercem chrześcijaństwa w Japonii. I bomba, która swoją mocą niszczenia ma przerazić wrogów, ale pierwsze co niszczy to największa katedra w całej Azji Wschodniej.

Św. Paweł Miki i Towarzysze   brewiarz.pl Św. Paweł Miki i Towarzysze Samuraj, który zostaje chrześcijańskim męczennikiem. Miasto kaźni, które staje się sercem chrześcijaństwa w Japonii. I bomba, która swoją mocą niszczenia ma przerazić wrogów, ale pierwsze co niszczy to największa katedra w całej Azji Wschodniej. Tak, dzisiejsza historia pełna jest fascynujących paradoksów. Zacznijmy jednak od początku – oto w roku 1549 na wyspę Kiusiu przybywa pierwszy misjonarz Japonii : św. Franciszek Ksawery. Przebywa tam zaledwie dwa lata, ale to wystarczy by Dobra Nowina z Kiusiu, przez Sikoku trafiła na trzecią z kolei wyspę Honsiu. To tam 15 lat później, w mieście Kioto, w rodzinie samuraja przychodzi na świat pierwszy ze wspominanych dzisiaj patronów. Gdy na 5 lat przyjmuje chrzest, gdy ma 22 wstępuje do Towarzystwa Jezusowego. Przez 10 lat jako kleryk pomaga misjonarzom i przygotowuje się do święceń kapłańskich. Tuż przed ich przyjęciem w rodzinnym Kioto trafia do więzienia. Za co? Za działanie na szkodę państwa – okazało się bowiem, że Dobra Nowina może zagrozić władzy szogunów. W więzieniu bohater naszej dzisiejszej historii spotyka 25 swoich towarzyszy, to jest : 2 jezuitów, 6 franciszkanów i 17 tercjarzy. Wszyscy zostali oskarżeni o to samo przestępstwo i każdy otrzymał ten sam wyrok : śmierć przez ukrzyżowanie. Jednak od miejsca kaźni – czyli Nagasaki na wyspie Kiusiu – dzieli ich bagatela 1000 km. Pokonają je w miesiąc, zmagając się z ranami, zmęczeniem i chłodem, bo podróżują zimą. Nasz niedoszły pierwszy kapłan pochodzenia japońskiego, zagrzewa ich do wytrwania w wierze. Nie ustaje nawet gdy idą na miejsce kaźni, wzgórze za miastem Nagasaki, gdzie przygotowano już dla nich 26 krzyży. Jeszcze z niego krzyczy do zebranych niczym prawdziwy samuraj : „Nie ma innej drogi do zbawienia niż droga chrześcijan. Przebaczam wszystkim, którzy przyczynili się do mojej śmierci. Nie czuję nienawiści, chcę wszystkich was zdobyć dla Chrystusa”. I on i towarzysze giną 5 lutego 1597 roku zakłuci lancami eskortujących ich żołnierzy, a dla chrześcijan w Japonii zaczyna się okres prześladowań. A jednak to właśnie tu, w Nagasaki, po 300 latach zostanie wzniesiona katedra Urakami, czyli Katedra Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – główna świątynia archidiecezji Nagasaki, i największa  katedra w całej Azji Wschodniej. Czy wiecie państwo kogo dzisiaj wspominamy? To święty Paweł Miki i Towarzysze. Jednak do pełnej historii tego miejsca i tych ludzi wiary, warto dodać jeszcze jeden szczegół. Oto owa katedra w Nagasaki zostaje całkowicie zrównana z ziemią 9 sierpnia 1945 roku o godzinie 11.02. To wtedy bowiem dokładnie nad nią, w miejscu, gdzie została przelana krew pierwszych męczenników Dalekiego Wschodu, rozbłyska oślepiające światło niosące zagładę. Bomba atomowa.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Sponsorowane

AutoCZESCIonline24.pl