107,6 FM

Abp Ryś u Misjonarek Miłości: To, że nic nie masz, nie zwalnia cię z dawania

- To, że masz mało lub nie masz nic, nie zwalnia cię z dawania – mówił abp Grzegorz Ryś podczas Mszy św. sprawowanej w uroczystość św. Matki Teresy z Kalkuty w łódzkim domu Najświętszego Serca Jezusowego. W Eucharystii obok sióstr i blisko 150 podopiecznych, którymi się na co dzień zajmują, uczestniczyli także kapłani, wolontariusze oraz zaprzyjaźnieni z Misjonarkami Miłości łodzianie.

W homilii łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że kluczem do miłosierdzia jest to, ile dostaliśmy od Boga. - Dojrzały chrześcijanin, to taki, który dziękuje Bogu! Nie stoi przed Nim w ciągłej pozycji – daj, daj, daj, i do tego jest ciągle niezadowolony, bo „tamten” dostał więcej. Jeśli człowiek odkryje, ile od Boga otrzymał, to gdy zobaczy człowieka, który potrzebuje – otwiera mu się kieszeń – powiedział abp Ryś. Przestrzegł też, że gdy widząc potrzebującego nie pomagamy mu, jesteśmy wysłannikami szatana. – To straszne awansować do takiej roli – powiedział.

Przywołując postać św. Matki Teresy i wskazując na dzieło Sióstr Misjonarek Miłości abp Ryś zwrócił uwagę, że siostry pomagają z tego, czego nie mają. - Matce Teresie proponowano pieniądze, ale ona zawsze odmawiała! Przez dwadzieścia wieków chrześcijaństwa taka jest reguła, że najwięcej dają ci, którzy nic nie mają. Ci którzy mają, mają też duży kłopot, żeby dawać. Ale nie chodzi o to, by robić tutaj sąd nad tymi, którzy mają, ale chodzi o to, żeby każdy z nas usłyszał, że wtedy kiedy nie mam, wcale nie jestem zwolniony od dawania – zaznaczył. Dodał też, że Kościół ma doświadczenie mocy Pana Boga, który pomaga dawać wraz z tymi, którzy nie mają. I że jest to niesamowicie skuteczne. Ile osób na świecie nakarmiła Matka Teresa, kobieta, która z definicji nie brała pieniędzy? – pytał abp Ryś.

Po homilii arcybiskup udzielił sakramentu bierzmowania panu Mirosławowi, który na co dzień jest jednym z podopiecznych łódzkich Misjonarek Miłości.

Po zakończeniu Mszy św. siostry wraz z wolontariuszami przygotowali obiad, który w jadłodajni prowadzonej przez Misjonarki Miłości, wydawany jest codziennie dla wielu potrzebujących.

Misjonarki Miłości posługują w Łodzi od 2003 r. Obecnie w domu Najświętszego Serca Jezusowego mieszka osiem sióstr, pochodzących z Kenii, Indii, Niemiec i z Polski. Siostry opiekują się chorymi i bezdomnymi prowadząc dla nich schronisko i jadłodajnię. Umożliwiają im kąpiel, a także służą wszelką pomocą i wsparciem, także duchowym.

« 1 »
  • pogodzona
    07.09.2019 11:07
    No właśnie, zobaczyć w prawdzie, ile otrzymałam od Boga.... Na tak wielu płaszczyznach.... A w żaden sposób nie zasłużyłam.... I co z tym robię? A jak to zmienia moją relację do Boga? do ludzi? do siebie samej? Bardzo dziękuję Bogu za kolejne słowa Arcybiskupa Grzegorza i za Jego obdarowanie...
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama