107,6 FM

Pralki i lodówki będą działać dłużej? W życie wchodzi dyrektywa „Prawo do naprawy”

Jak donosi portal antyweb.pl, Unia Europejska chce wymusić na producentach sprzętu AGD produkcję bardziej trwałych urządzeń.

Kto z nas nie miał problemów z psującą się lodówką czy pralką. Kiedyś taki problem rozwiązywało się, dzwoniąc do fachowca od naprawy. Dzisiaj coraz częściej wymieniamy sprzęt AGD. A że sprzęt jest ten coraz mniej trwały, to nowa pralka czy lodówka często gości w naszym domu nawet co dwa lata. Ale wszystko ma się wkrótce zmienić. Jak informuje portal antyweb.pl, Unia Europejska chce nam dać „Prawo do naprawy”.

Nowa dyrektywa Komisji Europejską, która kryje się pod tą chwytliwą nazwą, ma zmusić producentów sprzętu AGD do produkcji trwalszych urządzeń. Pralki i lodówki będą musiały działać dużo dłużej niż obecne kilka lat. Ale na tym nie koniec. Naprawa sprzętu kuchenno-łazienkowego ma być łatwiejsza. Producenci lodówek i pralek będą musieli udostępniać informacje dotyczące napraw i części zamiennych. Unia chce też zmusić firmy produkujące AGD, aby ich sprzęt był łatwy do naprawy nie tylko dla specjalistów, ale i dla przeciętnych użytkowników.

Dyrektywa „Prawo do naprawy” ma przede wszystkim znaczenie ekologiczne. Chodzi o to, aby nas sprzęt emitował mniej dwutlenku węgla. Jak pisze autor antyweb.pl, spekulacje mówią nawet o ponad tonie dwutlenku mniej z nowej pralki w ciągu najbliższych 20 lat. Ale dla przeciętnych użytkowników ważniejsza jest chyba kwestia trwałości urządzenia. Prawo mające wymuszać taką trwałość nie objęło jednak, choć pierwotnie były takie plany, telewizorów i serwerów. Tu przeważyła kwestia szybkiego rozwoju technologii w przypadku tych sprzętów.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • tomaszz
    02.10.2019 22:29
    Super! I aż się prosi o podobne przepisy dla branży motoryzacyjnej.
  • saherb
    03.10.2019 05:29
    Tutaj jest jeszcze inny problem. Często sprzęt jest wyrzucany bo użytkownik nie umie albo nie chce go naprawiać. Np. pralkę się wyrzuca, a trzeba jedynie wymienić łożysko albo szczotki w silniku, co kosztuje kilkanaście złotych. Inną sprawą jest to, że często koszt naprawy wynosi więcej niż połowę wartości nowego urządzenia, dlatego wielu woli kupić nowe. Jeszcze inną sprawą jest kwestia zatrudnienia. Gdy sprzęt będzie działał dłużej, to nie trzeba będzie go tyle produkować, więc też i ludzi do jego produkcji trzeba mniej i część trzeba będzie zwolnić.
    doceń 0
  • KoperNick
    04.10.2019 23:06
    Pomysł dobry. Dużo zależy od szczegółów. W mojej lodówce zepsuł się jakiś czujnik. Wezwałem fachowca. Ten oświadczył mi, że w tym modelu czujnik jest zalaminowany i w dodatku nie wiadomo gdzie. Co miałem zrobić? Wymieniłem lodówkę. Nie mam wątpliwości, że producenci celowo tak projektują lodówki, aby opłacało się je wymieniać, a nie naprawiać. Unia Europejska mogła by się wreszcie do czegoś przydać. Byle tylko tych przepisów nie pisali lobbyści.
    doceń 0
  • KoperNick
    04.10.2019 23:12
    Trwałe lodówki, pralki, samochody, smartfony i inne urządzenia, to mniej etatów, ale też mniejsze koszty utrzymania rodziny, więc też nie trzeba by tyle pracować co teraz. Moim zdaniem bilans zdecydowanie pozytywny.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama