Jak rozpoznać, że Duch Święty naprawdę działa w naszym życiu? Zdaniem biskupa Adama Wodarczyka, pierwszym znakiem jest "pokój serca". W "Rozmowie Poranka" Radia eM hierarcha mówi także o potrzebie modlitwy za kapłanów, kondycji rodzin i apeluje, by częściej zapraszać Ducha Świętego do codzienności.
Jak rozpoznać działanie Ducha Świętego? Zdaniem biskupa Adama Wodarczyka pierwszym znakiem jest „pokój serca” – nie „święty spokój”, ale głębokie przekonanie, że mimo codziennych trudności człowiek żyje w harmonii z Bogiem, innymi i samym sobą. Przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej mówi także o modlitwie za kapłanów, rodzinie i potrzebie odnowy ludzkich sumień.
Przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego wielu wiernych modli się o światło i prowadzenie Ducha Świętego. Jak jednak rozpoznać, że rzeczywiście działa On w naszym życiu?
– Pierwsza myśl, która mi przychodzi, to pokój serca. Nie tak zwany święty spokój, tylko pokój serca – mówi biskup Adam Wodarczyk.
Jak wyjaśnia, chodzi o takie doświadczenie codzienności, w którym podczas wieczornego rachunku sumienia człowiek dostrzega więcej powodów do wdzięczności niż wyrzutów sumienia.
– Życie w Duchu Świętym to życie w harmonii duchowej z Bogiem, ale też z innymi ludźmi i z samym sobą – podkreśla hierarcha.
Według biskupa owocami działania Ducha Świętego pozostają rzeczy bardzo konkretne: miłość, radość, pokój, zdolność budowania dobrych relacji i odkrywanie własnej godności.
Biskup Adam Wodarczyk odniósł się także do niedawnego apelu papieża skierowanego do Polaków o modlitwę za odnowę ludzkich sumień i przemianę świata.
Hierarcha przypomniał słynne wołanie św. Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.
– To już jest sporo lat od momentu, kiedy Jan Paweł II wypowiadał tę modlitwę, ale ciągle to wołanie o Ducha w naszej ojczyźnie wydaje się aktualne i potrzebne – zaznacza.
Jak dodaje, również dziś toczy się duchowa walka między dobrem a złem, a życie zgodne z sumieniem i wartościami Ewangelii może przynieść więcej pokoju, jedności i troski o godność człowieka.
W archidiecezji katowickiej odbędą się modlitewne czuwania przed uroczystością Pięćdziesiątnicy – między innymi w katowickiej katedrze i w Bieruniu.
Biskup Wodarczyk porównuje je do doświadczenia Wieczernika – miejsca, gdzie apostołowie wraz z Maryją oczekiwali na przyjście Pocieszyciela.
– Jeśli ktoś się zastanawia, czy przyjść, to nie ma prostszego słowa zaproszenia: przyjdź, zobacz i włącz się we wspólnotę tych, którzy wołają o przyjście Ducha Świętego – zachęca.
Zdaniem hierarchy takie modlitewne spotkania pomagają nie tylko umocnić osobistą wiarę, ale także przenosić doświadczenie działania Ducha Świętego do codzienności – rodzin, małżeństw i miejsc pracy.
– Gdybyśmy więcej Ducha wzywali, myślę, że więcej pokoju, jedności i Bożej miłości byłoby między nami – dodaje.
W rozmowie pojawił się również temat modlitwy za duchownych, zwłaszcza w kontekście apostolatu Margaretka i spotkań osób modlących się za kapłanów.
– Każda epoka przynosiła potrzebę modlitwy za kapłanów – zauważa biskup.
Jak tłumaczy, współczesny świat niesie wiele pokus, trudności i zagrożeń także dla księży, dlatego modlitwa wiernych ma ogromne znaczenie – zarówno w trosce o nowe powołania, jak i o wytrwanie tych, którzy już służą w Kościele.
– Trzeba modlić się także o zachowanie powołań, o świętość życia kapłańskiego i ochronę przed wypaleniem czy kryzysami – podkreśla.
W kontekście zbliżającego się Dnia Matki i trwającego Święta Rodzin w archidiecezji katowickiej biskup Adam Wodarczyk mówił również o wyzwaniach współczesnych rodzin.
Jego zdaniem fundamentem trwałego małżeństwa pozostaje życie łaską sakramentu i wspólna modlitwa.
– Jeżeli małżonkowie będą żyli w Duchu Świętym, będą wierni łasce sakramentu małżeństwa – przekonuje.
Hierarcha zachęca, by małżonkowie modlili się za siebie nawzajem i za swoje dzieci, bo nawet jeśli życie rodzinne nie jest wolne od kryzysów, Duch Święty daje siłę do przechodzenia przez trudności.
Przy okazji złożył także życzenia wszystkim mamom.
– Bez was ten świat byłby niemożliwy. Dobrze, że jesteście, kochane mamy – powiedział.
Na zakończenie rozmowy biskup opowiedział o spotkaniach z rodzinami zastępczymi, które – jak podkreślił – wzbudziły w nim wielki podziw.
– To nie jest zawód ani praca. To jest pewien charyzmat i łaska – mówi o rodzicielstwie zastępczym.
Podczas wizyt w rodzinach zastępczych zauważył nie tylko dobrą organizację i odpowiedzialność opiekunów, ale przede wszystkim radość oraz wdzięczność dzieci.
– Stwarzają dzieciom szansę normalnego doświadczenia życia rodzinnego – podsumowuje biskup Adam Wodarczyk.
...a przede wszystkim lokalna, sprawy, które cieszą, martwią, niepokoją, bulwersują, decyzje, które zmienią nasze miasta, region a może nasze życie.
Zapraszamy do tych rozmów gości, którzy mają coś do powiedzenia: eksperci wyjaśniają, politycy się tłumaczą…
Trzymamy rękę na pulsie.