107,6 FM

Wielotysięczny protest przeciw in vitro dla par lesbijskich i singielek

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi protestowało w niedzielę w centrum Paryża przeciwko planowanemu rozszerzeniu prawa do technik wspomaganego rozrodu, w tym zapłodnienia in vitro, na związki lesbijskie i kobiety niebędące w związkach.

Stacja France Info, powołująca się na dane ośrodka badawczego Occurrence, podała, że w demonstracji udział wzięło ok. 74,5 tys. osób. Według organizatorów liczba uczestników była o wiele wyższa i sięgała ok. 600 tys. Paryska policja mówiła o ok. 42 tysiącach.

Demonstranci zgromadzili się w parku Ogród Luksemburski w centrum Paryża, nieopodal siedziby francuskiego Senatu, a następnie przeszła pod wieżowiec Tour Montparnasse.

"To ostrzeżenie dla rządu" - powiedziała Ludovine de la Rochere, przewodnicząca sojuszu około 20 organizacji pod wspólną nazwą "Demonstracja dla wszystkich" (La Manif pour tous), który zwołał protest. Zapowiedziała kolejne takie akcje.

Wśród uczestników widać było starsze osoby oraz pary z małymi dziećmi; reprezentowana była prawicowa partia Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen i centroprawicowa partia Republikanie.

Na transparentach można było przeczytać hasła takie jak: "Gdzie jest mój tatuś?", "Każdy potrzebuje ojca" oraz "Wolność, równość, ojcostwo", w nawiązaniu do słynnego hasła z czasów rewolucji francuskiej.

Pomysł rozszerzenia prawa do tzw. technik wspomaganego rozrodu - takich jak zapłodnienie in vitro, korzystanie z usług dawców nasienia czy sztuczne zapłodnienie - na kobiety w związkach jednopłciowych oraz niebędące w związkach to jedna ze sztandarowych deklaracji obecnego szefa państwa Emmanuela Macrona z kampanii prezydenckiej.

Odnośne zapisy znalazły się w projekcie znowelizowanej ustawy o bioetyce, który 27 września został przyjęty przez izbę niższą francuskiego parlamentu, Zgromadzenie Narodowe, i musi jeszcze zostać zatwierdzony przez Senat. Centrowy rząd Macrona chce, by nowe prawo weszło w życie przed latem 2020 r.

Obecnie prawo do korzystania z technik wspomaganego rozrodu przysługuje tylko parom heteroseksualnym, które pozostają w związku małżeńskim lub mieszkają ze sobą od co najmniej dwóch lat.

« 1 »
  • seitz
    07.10.2019 08:38
    Skoro mają Wolność i Równość to niech przełkną też wolne i równe związki partnerskie i dzieci na zamówienie dla wszystkich matek. U podstaw Rewolucji Francuskiej stoi kłamstwo i na nim nie da się budować.
    Dobrze, że u nas Bóg, Honor, Ojczyzna bo tam gdzie brakuje Boga nad człowiekiem tam jest... lewica.
    doceń 22
  • velario-new
    07.10.2019 10:07
    “Gdzie jest mój tatuś?"- a do czego ci ten tatuś, dziecko, potrzebny?
    doceń 3
  • peperS
    07.10.2019 10:49
    Komu jest potrzebny tatuś? Na pewno biały tatuś nikomu nie jest potrzebny? Agnieszka Kołakowska - "Biały człowiek jest rasistą."
    <<Przepraszam, że zanudzam, ale jeszcze o myśleniu krytycznym. Tym razem nie tylko w Kalifornii i – spieszę uspokoić – już bez pingwinów. Choć mogłabym swoje felietony zaludniać całymi tłumami pingwinów, gdybym chciała. To przywilej felietonisty (ale niekoniecznie z pingwinami związany). Jeśli tego nie robię, to z czystej dobroduszności. Trochę wdzięczności byłoby na miejscu. Ależ proszę bardzo, nie ma za co.

    Temat przywilejów felietonisty prowadzi mnie prosto do przywilejów innego rodzaju – określanych przez strażników ideologii tożsamości i związanych nie z pingwinami ani z tym, co robię (gdy np. uparcie piszę o pingwinach), lecz z grupą, do której należę – etniczną, płciową, genderową (pożal się Boże), społeczną, narodową, jakąkolwiek strażnicy tożsamościowej czystości ideologicznej upatrzą sobie jako uprzywilejowaną. Skoro felieton służy też – a właściwie głównie – do narzekania, ponarzekam sobie także o tym. Przedtem jednak powiem, że piszę to w pociągu, gdzie przed chwilą znów mi podziękowali za zrozumienie. W obliczu swoich przywilejów (do których niewątpliwie należy bycie białą i cis-gender* – czytelnik zapewne widzi już, w jakim kierunku to będzie szło) może też powinnam to uczynić. Nie, powinnam raczej przeprosić za nie; na zrozumienie jako człowiek uprzywilejowany nie zasługuję.

    Nową definicję myślenia krytycznego (przypominam: krytykowanie wszystkiego, co nie zgadza się z polityczną poprawnością – o której za chwilę) można dodać do wydłużającej się listy nowych definicji. Na przykład rasizmu. Jeszcze niedawno można było ubolewać nad tym, że za rasizm była uznawana wszelka opinia, na jakikolwiek temat, niezgadzająca się z przyjętą opinią strażników polityki tożsamości. Teraz wznieśliśmy się o stopień wyżej: by być rasistą, wystarczy po prostu być białym. Białość jest rasizmem. Biały człowiek z natury rzeczy jest rasistą, musi nim być i zawsze nim będzie. Nie może się zmienić; może tylko przepraszać, złożyć samokrytykę i pokornie zgodzić się na odebranie mu prawa głosu z racji bycia białym. Podobnie z nową definicją „przywilejów”: przywilej jest to należenie do grupy, uznawanej przez strażników polityki tożsamości za uprzywilejowaną. Na przykład, jak już wspominałam, bycie białym albo cis-gender. O przywilejach więcej za chwilę. Stwierdzam jednak z żalem, że nie ma sensu tej listy wydłużać, bo wszystkie te nowe definicje brzmią bardzo podobnie.
    Na przykład: podporządkowanie się nakazowi potępiania wszystkich, którzy mieliby wątpliwości co do rychłego końca świata, spowodowanego globalnym ociepleniem. Albo składania samokrytyki za rasizm i przywileje. Jak łatwo zauważyć, we wszystkich tych definicjach krytyczność została odłączona od myślenia, pozostawiając samą krytykę. Ale skoro prawda obiektywna i nawet wiedza należą do narzędzi opresji, może myślenie też? Nie wykluczam, że już niedługo walka z przywilejami i opresją się rozszerzy, by objąć także myślenie.

    Co prowadzi mnie z powrotem do przywilejów. Na amerykańskim uniwersytecie Evergreen w stanie Washington odbywają się obowiązkowe sesje samokrytyki dla wykładowców. Polecam osłupiające video na youtube (komentarz i podpisy z tajemniczych względów po francusku) :
    Prezes PiS: Oni chcą zniszczyć polską kulturę. Zatrzymamy to!Prezes PiS ostrzega: Oni chcą zniszczyć polską kulturę
    Ale można by dodać inne definicje myślenia krytycznego.
    Każdy mówi po parę minut albo mniej. Wymienia swoje przywileje (jestem hindusem i imigrantem, ale jestem też mężczyzną i cis-gender, a na dodatek wykładam fizykę; jestem kobietą i gejem, ale białą i cis-gender, itp.), po czym obiecuje solidarność z prześladowanymi i nieustającą walkę z rasizmem. Przerażający to widok, przypominający najgorsze sowieckie czasy – z czego oczywiście dzisiejsi amerykańscy strażnicy czystości ideologicznej nie zdają sobie sprawy. Zresztą dochodzę do wniosku, że niewiele by to zmieniło, gdyby wiedzieli.

    Jeszcze słówko o poprawności politycznej w kontekście tego wszystkiego: pora już chyba skończyć z tym zbyt łagodnie brzmiącym określeniem zjawisk naprawdę groźnych, jak polityka tożsamości i inne związane z nią przez intersekcjonalność (która łączy wszystkie „prześladowane” grupy i domaga się solidarności między nimi) ideologie. Wszystko, o czym tu mowa, z ideologii tożsamości grupowej się wywodzi, więc mówmy: ideologia albo polityka tożsamości.

    Będę jeszcze wracać do mylących określeń i zwrotów, z którymi trzeba by skończyć, ale nie mam już miejsca. O zjadaniu ludzi i sprzedawaniu dzieci jako zjawiskach, do których ponoć doprowadził „liberalizm” – też następnym razem.>>
    doceń 5
  • saherb
    07.10.2019 14:11
    Mężczyźni nie powinni oddawać nasienia do banków spermy.
    doceń 4
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama