107,6 FM

Hołownia o swoich poglądach w kwestiach "światopoglądowych" i odmowie udzielenia mu komunii

Nieformalny na razie kandydat na prezydenta RP Szymon Hołownia przedstawił na Facebooku swoje poglądy na temat aborcji, in vitro, związków partnerskich, niedziel handlowych i ewentualnej obecności krzyża w Pałacu Prezydenckim. Poinformował też, że karmelita w kościele na warszawskim Solcu najpierw odmówił, a potem udzielił mu komunii świętej.

"Aborcja. Zdecydowanie nie »ruszamy« obecnej ustawy. Ani w lewo, ani w prawo. To nie jest wymarzona ustawa, ani dla mnie, ani dla większości Polek i Polaków (w różne strony). Jej zmiana - w którąkolwiek stronę - wywoła jednak, i nie mam co do tego wątpliwości, wojnę światopoglądową, która wykrwawi nas do szczętu i szybko doprowadzi do odwetu. Ta wojna nie jest nam potrzebna. Potrzebne (i do zrobienia) są działania na rzecz kobiet stających przed dramatycznym wyborem, by - decydując, co zdecydują - decydowały w warunkach wsparcia od nas wszystkich" - napisał Hołownia.

Odnosząc się do in vitro, opowiedział się za obowiązującą obecnie ustawą i - jeśli znajdą się na to pieniądze - finansowaniem in vitro z budżetu. A także za dyskusją na temat statusu tzw. zarodków nadliczbowych, bo jak zauważył, także popierający in vitro mają "pytania co do mrożenia »na wieczność«”.

Hołownia opowiedział się też za ustawą o związkach partnerskich dla osób tej samej płci oraz przeciw tzw. małżeństwom osób tej samej płci i adopcji przez nie dzieci.

"Niedziele handlowe. Nie mam zdania" - dodał.

"Krzyże w Pałacu Prezydenckim (które podobno będę »usuwał«). Usuwał nie będę (bo nawet nie wiem, czy one tam są, nie byłem). Ale na pewno nie będę wieszał. Chrześcijaństwo najpierw w sercu i w postawie. A Rzeczpospolita (rzecz wszystkich) jest państwem świeckim"  - napisał.

W kolejnym poście poinformował, że karmelita w kościele na warszawskim Solcu najpierw odmówił, a potem udzielił mu komunii świętej. Dodał później, że zadzwonił do niego z przeprosinami rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej. Zapowiedział, że sprawa zostanie formalnie wyjaśniona, a ów zakonnik złamał kościelne przepisy, one bowiem wyraźnie stanowią w jakiej sytuacji można odmówić komuś komunii, i jak się o tym mówi, a w tym wypadku ani nie było takiej potrzeby, ani forma nie była zgodna z prawem. - Przeprosiny przyjąłem, żadnych formalnych skarg składał rzecz jasna nie będę - dodał Hołownia.

 

« 1 »
  • TOMTOM
    17.01.2020 06:58
    Hołownia po prostu dobrze przeanalizował sytuację. Większość obywateli jest za utrzymaniem obecnej ustawy, a jej zmiana w jedną, czy drugą stronę faktycznie wywołałaby "wojnę". A co do komunii to ciekawe, czy jakiś ksiądz odmówił kiedyś komunii np. facetowi co regularnie leje żonę albo jest domowym tyranem. Czyżby to był mniejszy grzech, niż poglądy Hołowni?
    doceń 17
  • tomaszz
    17.01.2020 07:53
    Nie rozumiem skąd twierdzenie, że pan Szymon Hołownia ma poglądy na aborcję i in vitro sprzeczne z nauką katolicką. Przecież napisał jak wg niego powinno wyglądać polskie prawodawstwo na te kwestie, a nie jakie ma poglądy. Jako prezydent musiałby niestety (albo stety) oddzielić kościół od państwa w swoim postępowaniu. Bo państwo musi pozostać świeckie jak naucza Kościół.
    Może (i moim zdaniem powinien) mówić jasno czy wg niego metoda in vitro i aborcja jest zgodna z prawem bożym, czy się w nim mieści, tak aby jasno to wybrzmiało. Jasne jest, że nie możemy od razu wszystkich praw jakie dał nam Bóg wprowadzić do ustawodawstwa państwowego. Nie. Nie tak działają chrześcijanie. Chrystus zaczął od zmiany ludzkich serc, aby to z nich wypłynęło pragnienie wprowadzania praw bożych do życia osobistego a później też do społecznego. Ale nie możemy tej metody działania odwrócić i starać się zmienić najpierw prawa regulujące życie społeczne, wbrew poglądom społeczeństwa. Chrystus też musiał wiele razy takie zapędy Apostołów, którzy chcieli odbudowy Królestwa Izraelskiego, ucinać. I do dziś niestety to błędne myślenie jest żywe.
    Z pewną ostrością możemy napominać osoby, które już są na drodze wiary, i jeśli nasze napomnienie wypływa z miłości do tej osoby. Jeśli czujemy ból serca z powodu postępowania osoby, którą kochamy. Wtedy jakaś ostrość w przekazie skierowanym do tej osoby, a wynikająca z emocji, jest uzasadniona i może przynieść oczekiwane nawrócenie. Ale prawo zakazujące aborcji i in vitro, narzucone dużej części społeczeństwa siłą, nie będzie ich ewangelizować, nie spowoduje ich nawrócenia. A jeśli będziemy się tego domagać i mówić, że tego wymaga Bóg i my jesteśmy jemu wierni, to wypaczymy obraz Boga w ich umysłach i sercach. I odpowiemy za to przed Panem w dniu ostatecznym. Odpowiemy za brak miłości względem nich.
    Tak więc: jasno i głośno mówić o tym czego uczy Bóg. Jeśli zgrzeszyli przeciw Bogu i przeciw bliźniemu uczyć, że Pan chce im przebaczyć i żeby się nawrócili do Niego po tą wielką łaskę jaką Bóg dla nich przygotował – jeśli się nawrócą. Niech nasze głosy będą słyszalne po najdalsze wyspy!
    Jeśli naświetlimy obraz Boga miłosiernego i przebaczającego, wtedy, jeśli będą wracać do swoich dawnych grzechów, być może przyjdzie taki moment, że miłość do nich i ich złe postępowanie będzie nas pchała czasem do ostrzegania przed Bożym gniewem! Ale to już nie podkopie w nich wiary w to że Bóg jest miłością! To jest tak bardzo ważne, żeby nie zniekształcać obrazu Boga jako kochającego Ojca. A tak często o tym chrześcijanie zapominają!
    doceń 18
  • Kocór
    17.01.2020 12:04
    W jakim celu pan Hołowni opisał jak postąpił kapłan gdy mu nie chciał a jednak potem udzielił mu Komunii. Czy też by się poskarżył publicznie gdyby kapłan nie udzielił mu przy spowiedzi rozgrzeszenia? Może przez ten wpis ma za darmo kampanie wyborczą dla "katolików postępowych" Teraz jego przypadek będzie omawiany i dyskutowany i o to mu chodzi. Na pewno w jego obronie będą artykuły i oświadczenia które przyniosą mu elektorat. Może chce aby Episkopat wydał oświadczenie?
    doceń 23
  • Alicja_
    17.01.2020 16:03

    Tomaszz absolutnie nie. To jakieś błędne myslenie, straszny pomysł, żeby prezydent w dodatku deklarujący się jako katolik wspierał aborcję, przemysł in vitro, zmuszal Polaków żeby na to płacili, zmuszał służbę zdrowia by zabijali dzieci w polskich szpitalach. To wszytko dlatego żeby lewica nie poczula się dotknięta?, to ma pokazać że Pan Bóg kocha ? A w domu prywatnie jestem pro life. Zresztą bez względu na poglądy i wyznanie prezydent jest prezydentem wszystkich Polaków również nienarodzonych i powinien również bronić ich życia i godności. To podstawowe prawo człowieka. Nauka jasno wskazuje początek zycia. In vitro jest przemysłem gdzie dzieci traktuje się jak przedmioty które się kupuje, produkuje, mają problem gdy dziecko okazało się chore, gdy pomylili dawcę, bo produkt niezgodny z zamówieniem. Zarodki będące żywymi, rozwijającymi się ludźmi są zamrażane. Gdy zarodków przyjmie się w macicy "za dużo" są zabijane. W trakcie aborcji dzieci mordowane i to na okrutne sposoby, te urodzone żywe w trakcie aborcji są pozostawiane same by umarły w męczarniach. A Pan Hołownia się na to zgadza i gada żeby kupować jajka z chowu ściółkowego?
    doceń 16
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama