107,6 FM

Ekościema

Coraz bardziej rozumiemy potrzebę dbania o środowisko. Korporacje jednak często wykorzystują ten trend do nieuczciwej promocji swoich produktów lub usług.

Szum fal, ławica ryb, relaksująca muzyka i karta płatnicza beztrosko pływająca w morskiej toni. Chwilę później sterta śmieci i krótka informacja o tonach plastiku zalegających w oceanach. Chcesz temu zaradzić? Otwórz konto, odbierz kartę z ekotworzywa i wspieraj nasze proekologiczne akcje – zdają się przekonywać twórcy reklamy jednego z banków. Dopiero z sieci dowiadujemy się, że recykling karty wymaga demontażu chipa, anteny, hologramu i paska magnetycznego. Dlatego po upływie terminu ważności najlepiej zwrócić ją do placówki, która zleci specjalistom utylizację niebiodegradowalnych komponentów.

W ostatnich miesiącach bank podjął kilka realnych działań w sferze ochrony środowiska. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że oferowanie nowym klientom ekokarty jest próbą żerowania na ich wrażliwości ekologicznej. Tradycyjna karta płatnicza zawiera tylko 5 gramów plastiku (dziesięć razy mniej niż duża butelka PET), a korzystamy z niej zwykle przez ok. 3–5 lat. Czy zamiana jej na taką, która rozłoży się w ciągu kilkunastu tygodni (chociaż, jak już wiemy, nie w pełni), w sposób zauważalny wpłynie na stan środowiska? Czy nosząc taką kartę w portfelu, jesteśmy w stanie uratować planetę? Odpowiedź sama ciśnie się na usta.

Siedem grzechów

Historia tzw. greenwashingu, nawiązującego do angielskiego zwrotu whitewashing, oznaczającego wybielanie, sięga 1986 r. Wówczas Jay Westerveld opublikował w prasie artykuł, w którym opisał hotele na Fidżi, zachęcające gości do rzadszego wymieniania ręczników. Motywacją do ograniczenia ich zużycia miała być troska o środowisko, ale w rzeczywistości chodziło jedynie o oszczędności. Amerykański ekolog nazwał tę praktykę greenwashingiem.

Samo pojęcie, które można zdefiniować jako wprowadzanie w błąd konsumentów poprzez przekazywanie im informacji o rzekomo ekologicznych właściwościach oferowanych produktów lub usług, weszło do powszechnego użycia stosunkowo niedawno. Już w latach siedemdziesiątych XX w. różne przedsiębiorstwa prowadziły jednak działania, które można określić w ten sposób. Przykładowo jedna z największych korporacji naftowych na świecie nagrała spot, w którym przedstawiono dziewicze krajobrazy. W ten sposób sugerowano, że to człowiek powinien wziąć odpowiedzialność za ochronę planety. Chociaż działalność firmy wciąż prowadziła do niszczenia środowiska naturalnego, odbiorcy reklamy nabrali do niej zaufania.

Na czym jeszcze polega greenwashing?

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama