Anna i Krzysztof od kilkunastu lat mieszkali w Norwegii. Mieli pracę, dom i troje dzieci. Nieźle im się żyło. Tylko relacji nie mieli. W ich związku było już bardzo źle. W desperacji i w ukryciu Ania zaczęła się modlić za Krzysztofa, za Jego szczęście. A Krzysztof? Jemu daleko było do Boga, ale poprosił Go o pomoc, o ratunek dla trojga ich dzieci. Czym się to skończyło? Posłuchajcie