107,6 FM

Jezus nie chce części. Chce wszystkiego

On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim. Łk 5,28

Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim.

Potem Lewi sprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: „Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami ?”

Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników”. 


Kiedy szanowany Żyd, jakim był bogaty młodzieniec, usłyszał od Jezusa, by sprzedał wszystko i rozdał ubogim, odszedł zasmucony. Zobaczył, że jego wiara to dobrze wyglądająca fasada, pod którą kryje się chciwość i zniewolenie własną dobrocią. A kiedy znienawidzony przez faryzeuszy celnik z dzisiejszej Ewangelii usłyszał od Jezusa to samo wezwanie, „zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim”. Okazało się, że pod kiepsko wyglądającą powierzchownością kryje się gotowość do radykalnej wiary i wolności od pieniądza. Jezus nie wzywa nas, byśmy oddali część tego, co mamy. Nawet tę większą. On wzywa nas do tego, byśmy oddali wszystko. Dlaczego? Bo On zrobił to pierwszy. Oddał dla nas wszystko. Całego siebie. Teraz nasz ruch. W miłości nie ma miejsca na kompromisy. Nie ma miejsca na kalkulowanie zysków i strat. Miłość to gotowość utraty wszystkiego. By wszystko zyskać. Taka jest przedziwna logika miłości, która dla świata jest kompletnym absurdem. To jest logika pójścia za Jezusem.

Ewangelia dla mobilnych

« 1 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł Pobieranie..