107,6 FM

To nie musi być apokalipsa

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. Mt 24,42

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby się włamać do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.

Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: «Mój pan się ociąga», i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.


My wszyscy, ludzie zanurzeni w czasie, mamy swój czas na tym ziemskim padole. Tyle że nawet tzw. terminalnie chorzy nie wiedzą, ile dokładnie tego czasu przed sobą mają. Zdarza się, że ludzie w wieku średnim powtarzają, że „bliżej już niż dalej” w znaczeniu, że więcej już przeżyli swego czasu, niż im do przeżycia zostało. Ale i w tym powiedzonku owo „bliżej” też jest przecież nieokreślone, a nawet świadomie nieokreślone. Zdarza się, że człowiek nieszczęśliwy decyduje się na ostateczność i, jako samobójca, sam wyznaczy sobie koniec swojego czasu. To tak, jakby sługa podpalił dom przed przybyciem Pana. A – co jest już inną sprawą – dzień, w którym Pan nasz przyjdzie, nie musi być przecież dniem powszechnej apokalipsy. To dzień, w którym skończy się – chciałoby się powiedzieć: po prostu – nasz czas. Każdemu z nas może zdarzyć się, że dzień ów go zaskoczy. Wiem, że to tylko pobożne życzenie, ale wszystkim życzę, by nie zaskoczył nikogo.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter