Słoneczny samolot dalej leci

dodane 02.05.2016 17:14

PAP |

Napędzany energią słoneczną samolot Solar Impulse 2 wystartował w poniedziałek w dalszą część podróży dookoła świata. 10. etap wiedzie z San Francisco w Kalifornii do Phoenix w Arizonie. Za sterami zasiadł Andre Borschberg. Lot ma potrwać nieco ponad 16 godzin.

Słoneczny samolot dalej leci   Anthony Quintano / CC 2.0 Samolot Solar Impulse 2 w bazie na Hawajach

Samolot 24 kwietnia lądował w Dolinie Krzemowej w Kalifornii po 62-godzinnym locie nad Pacyfikiem z Hawajów. Wcześniej wykonał blisko 118-godzinny lot z japońskiej Nagoi, ustanawiając nowy rekord w długości samotnego lotu non stop. Dalszy lot musiano jednak odłożyć z powodu uszkodzenia akumulatorów.

W Arizonie samolot spodziewany jest we wtorek nad ranem polskiego czasu.

Historyczny lot dookoła świata Solar Impulse 2 rozpoczął 9 marca 2015 r. w Abu Zabi. Trasę podzielono na kilkanaście etapów. Planowane przystanki są przeznaczone na odpoczynek pilotów Andre Borschberga i Bertranda Piccarda, przegląd samolotu i kampanię na rzecz czystej energii.

Samolot jest wyposażony w ponad 17 tys. ogniw fotowoltaicznych, pokrywających jego skrzydła o długości 72 metrów. To niemal tyle, ile rozpiętość skrzydeł Airbusa A380.

Energia z ogniw fotowoltaicznych jest magazynowana w akumulatorach litowo-jonowych, które zasilają cztery silniki elektryczne. Solar Impulse 2, zbudowany z włókien węglowych, waży 2,3 tony. Jego prędkość maksymalna to 140 km/h, a pułap praktyczny - 8500 metrów. Lekka waga sprawia, że jest bardzo narażony na kaprysy pogody i prądy powietrza.

Solar Impulse 2 jest następcą pierwszej tego rodzaju maszyny, Solar Impulse 1, która m.in. odbyła wieloetapowy lot przez USA w 2013 r.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ENERGETYKA, LOTNICTWO, PAP, USA

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Errata:
Nie: "tylko Pan Bóg wie"- choć bez wątpienia Pan Bóg też wie - a po prostu: "diabli (i ich słudzy z pod znaku NWO i kabały) wiedzą".
Przepraszam za nieścisłość.
Przynajmniej chemtrails - by ocieplenie klimatu schłodzić (lub wytępić szkodzący matce Gei nadmiar bydła, jak niektórzy twierdzą, bo co tam się rozsiewa, zarazy czy kancerogeny jakie, tylko Pan Bóg wie) - za sobą nie zostawia. Na razie. Bo jak się solarna technologię napędu dopracuje, "ładowanie" w locoe, to kto wie, pułap dla chemtrails w sam raz, puści się takich solarnych dronów z kilkaset i niech sobie misję wypełniają.

wszystkie komentarze >

Reklama