Stocznia "od kuchni"

dodane 03.09.2016 18:00

Justyna Liptak

zobacz galerię 

Z okazji swoich 90. urodzin Gdynia zaprosiła mieszkańców i turystów na wspólne odkrywanie gdyńskich stoczni.

Stocznia "od kuchni"   Justyna Liptak /Foto Gość Po każdej z tras oprowadzał przewodnik, który chętnie odpowiadał na wszystkie pytania

– Zastanawialiśmy się, w jaki jeszcze sposób możemy uczcić urodziny naszego miasta. Chcieliśmy, żeby było to coś wyjątkowego, a nie kolejny koncert czy pokaz fajerwerów – mówi Sebastian Drausal, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Gdyni.

Tak powstał projekt „Odkrywamy gdyńskie stocznie" będący wyjątkową okazją, by przekonać się, że tereny postoczniowe tętnią życiem i są miejscem wartym odwiedzenia. – Stocznia to takie miejsce, które w świadomości wielu ludzi zaniedbane, martwe, gdzie nic się nie dzieje. A jest to miejsce funkcjonowania kilkudziesięciu prężnych zakładów z branży morskiej i sektora innowacji – podkreśla S. Drausal.

Przygotowano aż siedem tras zwiedzania, które prowadziły przez znane miejsca stoczniowe. Można było wybrać się na wycieczkę tylko jedną trasą lub skorzystać ze wszystkich.

– Wybierając pierwszą trasę, tzw. historyczną zaczynamy zwiedzanie przy „Samarytance", pierwszej jednostce zbudowanej w Gdyni. Następnie przenosimy się w czasie wchodząc do podziemi budynku biurowca „Akwarium", gdzie znajduje się przeciwatomowy schron z lat 70. – wyjaśnia S. Drausal.

Tam czas się zatrzymał. Na stole stoi butelka wody „Grodziska" w szklanej butelce, przy ścianie wisi licznik geigera, a kawałek dalej radiotelefon wielkości lodówki. Zwiedzanie kończy się w sali kinowej biurowca „Akwarium", gdzie uczestnicy obejrzeć mogą m.in. kroniki filmowe z różnych okresów dziejów gdyńskich stoczni.

Ta trasa zapewniała również możliwość zobaczenia stoczni z zupełnie innej perspektywy, bo z 10. piętra budynku „Akwarium". – Ta panorama zrobiła na mnie największe wrażenie. Stocznia z takiej wysokości wygląda imponująco – mówi Mateusz z Gdyni.

Na pozostałych trasach zwiedzający mieli także okazję zobaczyć nowoczesne maszyny, wejść pod suwnicę bramową, zajrzeć do prototypowni, gdzie testowane są kosmiczne technologie, czy przekonać się jak wygląda statek od spodu. Bo jedna z tras prowadziła właśnie przez nabrzeże dokowe, przy suchym doku i suwnicy. – Zainteresowanie zwiedzaniem tych terenów przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Szacujemy, że dzisiaj stocznie odwiedziło około 5 tys. ludzi – mówi S. Drausal.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| 90. LAT GDYNI, GDYNIA, STOCZNIA, STOCZNIA GDYŃSKA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj swój komentarz »

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.

Reklama