13.03.18. Nasz przyjaciel Janek.

dodane 13.03.2018 21:00

Wnosi do redakcji ciepło, uśmiech, bezinteresowność, serdeczność i ...jabłka, na dzień kobiet. W tym roku nie było jabłek, bo nie było z nami Janka, wiecznego "łazika".


 

Janka życie to "droga". Pierwszy raz na Camino wyruszył z żoną, taki prezent w rocznicę ślubu. Koledzy pukali się w czoło, ale żona była szczęśliwa. W taką drogę wyruszył jeszcze kilka razy. Janek kocha chodzić...

Grudzień zeszłego roku odmienił życie Janka całkowicie. Nagle, zupełnie niespodziewanie znalazł się w szpitalu.... dwa tygodnie później przeszedł amputację nogi. Dziś musi się uczyć życia na nowo.

W sercu są chwile, kiedy pyta: Dlaczego? ale stara się o tym nie myśleć i sam sobie odpowiada: Może Panu Bogu była do czegoś potrzebna ta noga? Bez niej da się żyć - dodaje - w życiu ludziom zdarzają się gorsze rzeczy. Teraz dla Janka najważniejsza jest proteza, na nią musi nazbierać.

Jako autorka audycji, jako osoba, która zna Janka wielkie serce, Janka, który dotąd pomagał innym, często nie ujawniając się z tym faktem, który jest dla nas wszystkich w redakcji cudownym kolegą proszę Państwa o wsparcie finansowe zakupu protezy, która pozwoli Jankowi rozpocząć kolejny etap jego życia. Za dwa lata Janek chce iść na Camino. Pomóżmy mu zrealizować jego marzenia, proszę.

Dane dotyczące 1 procentu:

KRS 0000320551
i pamiętać o celu szczegółowym: JAN GAWIN

ale też inne formy darowizny znajdziecie Państwo tutaj:

http://pozahoryzonty.org/jan-gawin/

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Moja historia - rozmowy o ludzkich losach

  Trudne sprawy, ciężkie przeżycia, historie, które zbulwersują, albo wzruszą do łez. To wszystko w każdy wtorek o 20.10. "Moja historia" powstaje dzięki Wam.