107,6 FM

Zmiany w szkolnictwie zawodowym?

Dotyczący zmian w szkolnictwie zawodowym rządowy projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe trafi do prac w komisji edukacji, nauki i młodzieży. Kluby opowiedziały się we wtorek w nocy za dalszym procedowaniem nad nim.

"Mam nadzieję, że będziecie państwo przez najbliższe miesiące z przyjemnością pracowali nad nowelizacją Prawa oświatowego, napisaną wspólnie z pracodawcami" - powiedziała minister edukacji narodowej Anna Zalewska, przedstawiając w Sejmie projekt nowelizacji.

"Pracodawcy jednoznacznie wskazywali, że sytuacja w szkole branżowej i technicznej musi się zmienić, że ma ona być na odpowiednio wysokim poziomie, a przede wszystkim ma odpowiadać gospodarce, odpowiadać na potrzeby rzeczywistości (...). Ma to być szkolnictwo, gdzie pracodawca będzie w szkole, młody człowiek u pracodawcy, egzamin będzie obowiązkowy, ale napisany z pracodawcami, podstawy programowe napisane z pracodawcami. Wreszcie będzie praktycznie, a nie teoretycznie" - dodała minister.

Andrzej Kryj (PiS) zapowiedział, że jego klub będzie za skierowaniem projektu do dalszych prac. "Spośród wielu wyzwań, przed którymi stoi Polska, niezwykle istotne wydaje się zapewnienie dobrych warunków dla rozwoju polskiej gospodarki. Nie będzie ona w stanie rozwijać się i być konkurencyjną bez wysoko wykwalifikowanych kadr, które zdobędą dobre wykształcenie na różnych poziomach edukacyjnych" - mówił.

Elżbieta Gapińska (PO) wskazywała, że jej klub ma poważne zastrzeżenia m.in. do uzasadnienia regulacji, gdzie zapisano, że jednym z jej celów jest odbudowa prestiżu kształcenia zawodowego. "Państwa nowelizacja nie jest niczym nowym, może poza nazewnictwem" - oceniła. Poinformowała, że do zawartości będzie szczegółowo odnosić się podczas prac komisji.

Józef Brynkus (Kukiz'15) stwierdził, że "rolą opozycji jest krytykowanie, ale nie w czambuł". "Trzeba realnie patrzeć na proponowane zmiany" - ocenił. "Procedowany projekt ma służyć nie tylko odbudowie prestiżu kształcenia zawodowego w Polsce, ale głównie poprawie jego jakości i efektywności" - akcentował. Poinformował, że jego klub opowiada się za dalszym procedowaniem.

Posłanka Katarzyna Lubnauer (N) stwierdziła, że "nauczanie zawodowe czy branżowe, bo to kwestia semantyczna, jak to nazwiemy" jest jednym z ważniejszych z punktu widzenia rozwoju gospodarki. "Nad tą ustawą trzeba pracować, włączymy się, komisja jest dobrym miejscem, żebyśmy mogli spokojnie popracować" - wskazała.

"Koło ratunkowe rzucone, bo łajba tonie - tak w skrócie można określić to, co ma miejsce przy okazji tej jakże ważnej ustawy" - mówił Krystian Jarubas (PSL-UED). "Nowelizacja prawa oświatowego w tym samym czasie, kiedy zajmujemy się wotum nieufności dla ministra edukacji? To są kpiny. Kilkaset stron wrzucone na chybcika. Po co? Żeby odwrócić uwagę od niekompetencji pani minister?" - mówił. Przekazał, że PSL-UED, mimo wielu zastrzeżeń, będzie pracował nad ustawą w komisji.

Zgodnie z projektem samorządy otrzymają większą subwencję oświatową na uczniów szkół kształcących się w zawodach, na które jest wyższe zapotrzebowanie na rynku pracy (wskazane w prognozie zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego). Wprowadzono też nowe kryterium do podziału subwencji oświatowej, polegające na zróżnicowaniu kwot ustalanych na uczniów objętych kształceniem zawodowym w zawodach szkolnictwa branżowego o charakterze unikatowym.

Uczniowie branżowej szkoły I stopnia (niebędący młodocianymi pracownikami) i uczniowie technikum będą mogli - na podstawie umowy z pracodawcą - realizować staż uczniowski. Koszty świadczeń pieniężnych, które uczeń otrzyma podczas stażu, zostaną wliczone pracodawcy w koszty uzyskania przychodu.

Szkoły i placówki prowadzące kształcenie zawodowe będą mogły gromadzić na wydzielonym rachunku dochody uzyskiwane z prowadzonej w ramach kształcenia w danym zawodzie działalności usługowej. Celem jest umożliwienie szkołom gromadzenia dochodów uzyskiwanych w ramach praktycznego kształcenia zawodowego (np. za usługi gastronomiczne, mechaniczne, fryzjerskie itp.) i sfinansowania z nich wydatków bieżących, w szczególności kosztów pomocy dydaktycznych, sprzętu, materiałów na potrzeby szkoły lub placówki. Na tych wydzielonych rachunkach gromadzone będą też pieniądze z zapisów i darowizn na kształcenie zawodowe.

Zgodnie z projektem od 1 września 2019 r. wprowadzony zostanie obowiązek przystępowania uczniów szkół prowadzących kształcenie zawodowe do egzaminu zawodowego przeprowadzanego przez Okręgowe Komisje Egzaminacyjne albo do egzaminu czeladniczego przeprowadzanego przez komisje egzaminacyjne izb rzemieślniczych (w przypadku ucznia - młodocianego pracownika kształcącego się u rzemieślnika).

Jeśli chodzi o nauczycieli teoretycznych przedmiotów zawodowych i nauczycieli praktycznej nauki zawodu, zaprojektowano nową formę doskonalenia - obowiązkowe szkolenia branżowe. Ujednolicono także wymiar pensum nauczycieli kształcenia zawodowego do 20 godzin tygodniowo. Obecnie pensum nauczycieli przedmiotów teoretycznych w szkołach prowadzących kształcenie zawodowe i na kwalifikacyjnych kursach zawodowych wynosi 18 godzin, a nauczycieli praktycznej nauki zawodu we wszystkich typach szkół i na kwalifikacyjnych kursach zawodowych - 22 godziny.

Nowelizacja wprowadza też zmiany w innych dziedzinach edukacji, możliwość zorganizowania przez gminę bezpłatnego dowozu oraz zapewnienia opieki dzieciom i młodzieży niepełnosprawnej podczas transportu do szkół ponadpodstawowych i ośrodków w przypadkach innych niż wskazane w prawie oświatowym jako obowiązkowe.

Zaproponowano rozwiązania dotyczące m.in. obowiązku zapewnienia uczniom szkoły podstawowej pomieszczenia umożliwiającego bezpieczne i higieniczne spożycie posiłków oraz możliwości spożycia dziennie w szkole podstawowej jednego gorącego posiłku.

W projekcie znalazły się również propozycje zmian dotyczących uczniów i nauczycieli polonijnych, m.in. na ich wniosek szkolne punkty konsultacyjne przemianowane zostaną na polskie szkoły.

Zaproponowano także, by obowiązkowa ocena pracy nauczycieli była przeprowadzana nie co trzy lata, jak obecnie przewidują przepisy, ale co pięć lat.

« 1 »
  • Łodzianka
    03.10.2018 09:48
    Problem leży w młodych ludziach, którzy od dziecka nafaszerowani poglądem, że "najważniejsze w życiu jest wykształcenie" i poczuciem, że wyłącznie wyższe wykształcenie pozwala "zachować pewien poziom" rezygnują z wykształcenia zawodowego. Wybierają studia, po których jak wiadomo już od wielu lat nie ma zatrudnienia np. psychologia, socjologia, filozofia, filologia angielska albo historia sztuki i pokrewne kierunki. Natomiast szkoły, które dają konkretne, solidne wykształcenie w zawodzie świecą pustkami. Bo kto chce być "robolem"?
    Nie wiem skąd, ale zakorzenił się u nas pogardliwy stosunek do człowieka wykonującego praktyczny zawód i niezależnie czy będzie to pracownik fizyczny czy tak bardzo kiedyś ceniony rzemieślnik to wśród znajomych, którzy poszli na studia będzie traktowany jako ten gorszy. Co więcej. Sama słyszałam od znajomej, że ona rozpatruje wyjście za mąż tylko za człowieka mającego wyższe wykształcenie.
    Przykre jest to, że ci wszyscy "lepsi ludzie" po wyjeździe na zachód pracują jako niewkwalifikowani pracownicy fizyczni.
    Nie wiem skąd to przyszło, ale wiem dokąd to zmierza. Aby temu zapobiec trzeba zreformować mentalność ludzką, a nie system.
    doceń 1
  • Praktyk
    03.10.2018 11:19
    Najpierw trzeba pomyśleć o ludziach , którzy mają te zajęcia prowadzić. U pracodawcy z edukowaniem jest różnie. Jeden znajdzie czas i czegoś nauczy , a w innym przypadku uczeń może trzy lata zamiatać hale produkcyjną. Niedługo poziom kształcenia do dna. Większośc nauczycieli teorii i praktyki w szkołach to ludzie na emeryturze lub przed. Młodych brakuje i będzie brakować , bo skoro inżynier po studiach na początku kariery otrzyma pensję mniejszą niż najniższa krajowa. ( resztę wyrówna samorząd), to kto będzie nauczał? A do tego sterta papierów , awans z perspektywą 15-tu lat i ciągłe ocenianie. Niech się p. minister mocno zastanowi bo niedługo nie będzie czego reformować.
    doceń 4
  • Jodla
    23.11.2018 08:36
    Dlaczego nauczyciel przedmiotów zawodowych TEORETYCZNYCH ma mieć większe pensum niż nauczyciel uczący przedmiotów TEORETYCZNYCH w innych typach szkół??? Skoro to jest teoria to pensum powinno być takie samo!!
    doceń 8
  • el_nino
    29.11.2018 14:08
    Nauczycielom teorii każe się pracować o 10 % dłużej za takie same wynagrodzenie. Teraz już z całą pewnością młodzi inżynierowie będą "walić" drzwiami i oknami do pracy w szkołach. Nie ma to jak przemyślane decyzje . No i czym różni sie praca nauczyciela teorii w szkole od pracy polonisty ? I jeden i drugi musi okiełznać 30 - osobową klasę . Dodatkowo, nierzadko w szkołach zawodowych spotyka się młodzież tzw. trudniejszą, co zwiększa uciążliwość pracy. No ale żeby było "po równo" nauczycielom praktycznej nauki zawodu pracującym z 4-6 osobowymi grupami obniża sie pensum. No i teraz jest "sprawiedliwie".
    doceń 8

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama