107,6 FM

Norwegowie natrafili na białuchę w uprzęży, zapewne tresowaną przez rosyjską marynarkę

U wybrzeży Norwegii natrafiono na wielkiego morskiego ssaka - białuchę arktyczną - który miał na sobie specjalną rosyjską uprząż i prawdopodobnie był wytresowany przez rosyjską marynarkę wojenną - informuje na swym portalu BBC, powołując się na norweskich ekspertów.

Biolog morski prof. Audun Rikardsen powiedział, że uprząż miała uchwyt do kamery GoPro oraz etykietę wskazującą na pochodzenie z Petersburga. Norwescy rybacy zdjęli tę uprząż z białuchy. Kamery nie znaleziono.

Rikardsen ujawnił, że rosyjska koleżanka powiedział mu, że rosyjscy naukowcy nie użyliby takiej uprzęży.

Białucha sprawiała wrażenie oswojonej, przyzwyczajonej do kontaktu z człowiekiem. Wielokrotnie zbliżała się do norweskich statków w pobliżu arktycznej wyspy Ingoya, położonej w odległości ok. 415 km od Murmańska, gdzie ma swą bazę rosyjska Flota Północna. Tamte wody są naturalnym środowiskiem białuch.

"Moja rosyjska koleżanka powiedziała, że oni nie robią takich eksperymentów, ale że wie, iż marynarka wojenna chwyta białuchy od kilku lat i szkoli je" - powiedział BBC Rikardsen, dodając, że białucha, na którą natrafiono koło wyspy Ingoya, jest najprawdopodobniej jednym z tych zwierząt.

BBC odnotowuje, że rosyjski pułkownik rezerwy Wiktor Baraniec w wypowiedzi dla jednej ze stacji radiowych w Rosji zdecydowanie zaprzeczył, jakoby mogło chodzić o białuchę wykorzystywaną przez Rosjan w celach szpiegowskich. "Naprawdę myślicie, że gdybyśmy wykorzystywali to zwierzę do szpiegowania, przyczepilibyśmy do niego numer telefonu komórkowego z adnotacją +proszę, zadzwońcie na ten numer?+" - spytał kpiąco.

Dodał zarazem, że Rosjanie dysponują delfinami szkolonymi do zadań bojowych i wcale tego nie ukrywają. Powiedział, że w Sewastopolu na Krymie Rosjanie mają ośrodek, w którym delfiny są szkolone do wykonywania różnych zadań, m.in. do przytwierdzania ładunków wybuchowych do kadłubów obcych statków, a także do zabijania obcych nurków.

BBC odnotowuje, że ośrodek szkolenia delfinów na Krymie był pod kontrolą ukraińską, ale po aneksji półwyspu przez Rosję w 2014 r. został przejęty przez rosyjską marynarkę wojenną.

Rikardsen podkreślił, że białuchy są całkiem inteligentne i mogą być "tresowane, tak jak psy".

« 1 »
  • Obserwator
    29.04.2019 21:43
    "delfiny są szkolone do wykonywania różnych zadań, m.in. do przytwierdzania ładunków wybuchowych do kadłubów obcych statków, a także do zabijania obcych nurków". Pewnie nawet potrafią śrubokrętem klapkę na burcie otworzyć i zrobić zwarcie dwóch kabelków?
    doceń 0
  • Obcy
    29.04.2019 23:43
    Trump m konkurencje
    doceń 0
  • tempestas
    30.04.2019 09:28
    Hmm... może WP też powinno coś tresować. Widzę oczyma wyobraźni taktyczne jeże uderzeniowe czy krecie jednostki głębokiego zwiadu ;)
    doceń 2
  • Nie żaden Szpieg...
    30.04.2019 18:06
    Prawdopodobnie uciekł z jakiegoś delfinarium. Takie tresowane walenie ruscy sprzedają chińczykom za gruby hajs.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama