O godz. 11 na piekarskim wzgórzu rozpoczęła się Eucharystia, będąca centralnym punktem niedzielnej pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Bożej Piekarskiej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskie.
Na początku homilii bp Nykiel zauważył, że w dzisiejszą niedzielę u stóp Śląskiej Gospodyni stają mężczyźni wielu pokoleń. - Jedni przyszli tutaj po raz pierwszy. Inni pielgrzymują od lat. Są ojcowie i synowie. Dziadkowie i wnuki Są górnicy, pracownicy, wykładowcy, studenci, uczniowie. Każdy z nas niesie swoje życie. Swoje zmagania. Swoje pytania. Swoje rany. Swoje smutki i radości. I właśnie tutaj, w tym świętym miejscu, Bóg chce nam powiedzieć coś bardzo ważnego o sobie – mówił biskup.
Kaznodzieja odwołał się do obchodzonej tego dnia Uroczystości Trójcy Świętej wskazując, że prawda o niej nie jest filozoficzno-teologiczną teorią. - To realna odpowiedź na najważniejsze pytanie człowieka: kim jest Bóg, jaki On naprawdę jest? I kim my jesteśmy? - zauważył. - Bóg nie daje nam zatem dzisiaj abstrakcyjnej teorii. Daje nam swoje serce – dodał.
Regens Penitencjarii Apostolskiej nawiązał w swoim słowie także do pierwszego czytania. - Najpierw Mojżesz na górze Synaj spotyka Boga, który objawia się nie jako surowy sędzia, ale jako: „miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność”. To niezwykle ważne. Bo w dalszym ciągu wielu mężczyzn nosi w sobie obraz Boga wymagającego, dalekiego i chłodnego, tak jakby pozbawionego empatii, uczuć. A Pan Bóg mówi: Jestem inny. Jestem blisko. Jestem wierny, nawet gdy ty zawodzisz. I Mojżesz robi coś bardzo męskiego – nie ucieka, nie tłumaczy się, ale mówi: „Panie, idź pośród nas… przebacz nasze winy i nasze grzechy i uczyń nas swoim dziedzictwem…” - nauczał. - To jest modlitwa odpowiedzialnego człowieka. Nie udaje, że wszystko jest w porządku. Staje po prostu w prawdzie - wyjaśnił.
Henryk Przondziono /Foto Gość
Duchowny wskazał również na tekst drugiego czytania i słowa św. Pawła: „Radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się, jedno myślcie, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami”. - To nie są pobożne życzenia. To jest program życia dla mężczyzny. Dziś świat mówi: „liczy się sukces, siła, władza, układy, pieniądz, dominacja”. A Ewangelia mówi: buduj jedność, nie podziały, wnoś pokój, nie agresję, podnoś i umacniaj innych, zamiast ich niszczyć czy zwalczać. To jest prawdziwa męskość. Mężczyzna według serca Boga to nie ten, który krzyczy najgłośniej, ale ten, który potrafi kochać najwierniej. Nie ten, który zawsze wygrywa, ale ten, który nie ucieka od odpowiedzialności. Nie ten, który wszystko kontroluje, ale ten, który potrafi zaufać Bogu, bez reszty na wzór św. Józefa, opiekuna św. Rodziny i całego Kościoła - powiedział hierarcha.
Bp Krzysztof Nykiel przekonywał, że Polska, Kościół i rodziny „potrzebują dziś mężczyzn, którzy nie będą mentalnymi chłopcami, ani zniewieściałymi produktami mainstreamu w dorosłych ciałach”. - Ojcostwo to nie jedynie biologia i przekazanie materiału genetycznego następnym pokoleniom. To przede wszystkim postawa twojego męskiego serca. To zdolność powiedzenia samemu sobie: „Jestem odpowiedzialny”, „przyjmuję odpowiedzialność”. Za żonę. Za poczęte życie. Za dzieci. Za rodzinę. Za wspólnotę. Za wiarę w domu. Za Kościół i Ojczyznę - mówił.
Odwołując się z kolei do niedzielnej Ewangelii bp Nykiel wskazał, że pojawia się w niej „jedno z najważniejszych zdań w całej Biblii”: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”. - Pochylmy się nad tym przesłaniem z dzisiejszej Ewangelii. Jest nim prawda o Bogu, który nas kocha. Osobiście Ciebie i mnie. Kocha nas realnie. Konkretnie. Nie jako jednego z wielu. Nie warunkowo, bo prawdziwa miłość jest bezwarunkowa. Nie wtedy, gdy jesteś idealny. Kocha cię wtedy, gdy jesteś pogubiony. Kocha cię wtedy, gdy się wstydzisz swoich niemądrych decyzji. Kocha cię wtedy, gdy inni już Cię może dawno skreślili. I daje swojego Syna nie po to, żeby cię osądzić - ale żeby cię uratować, by Cię zbawić. To zmienia wszystko - akcentował duchowny.
Bp Nykiel wskazując na Niepokalaną przypominał, że Maryja zawsze prowadzi do Jezusa. - Ona nie zatrzymuje nas na sobie. Ona mówi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie mój Syn” - mówił. - I może dziś Jezus mówi do Ciebie bardzo konkretnie, kochany bracie: wróć do modlitwy, jeśli przestałeś się modlić, pojednaj się z Bogiem w sakramencie pokuty, napraw wieź i relacje - jeśli szwankują - z twoją żoną, z ojcem, z matką, z dzieckiem, z rodzeństwem czy bliskimi, przestań odkładać życie na później - zachęcał bp Krzysztof.
- Bo ilu mężczyzn żyje tak, jakby mieli nieskończony czas? Jakby zawsze można było wszystko przełożyć na jutro, mówiąc: „jakoś jutro się to ogarnie”. A prawda jest taka: życie dzieje się tu i teraz. Jutro jest zawsze w rękach Boga. Wiemy co było wczoraj, a dniem dzisiejszym żyjemy. Nie można zatem czekać do jutra, by miłować, kochać, przebaczać - mówił do mężczyzn piekarski kaznodzieja.
Regens Penitencjarii Apostolskiej wyraził przekonanie, że obecność tylu mężczyzn na piekarskim wzgórzu to „decyzja podjęta głęboko w sercu” i że wielu przybyło w to miejsca, aby w sobie coś zmienić. - Ufam gorąco, że taka właśnie intencja nam towarzyszy: by coś zmienić na lepsze. Może niewiele. Może jeden krok. Ale on musi być konkretny. Bo Bóg nie oczekuje od ciebie perfekcji. On Tobie daje łaskę byś szedł drogami doskonałości, drogami świętości. Zatem, On oczekuje od nas decyzji. Decyzji pójścia w stronę nieba, w kierunku życia wiecznego - wyjaśnił.
Na zakończenie bp Nykiel zachęcił, aby Piekarskiej Gospodyni i Jej Synowi oddać życie, słabości, lęki, nieuporządkowane pragnienia i wątpliwości. - Zanieśmy dziś do Pani Sprawiedliwości i Miłości Społecznej jedno wielkie wołanie: Maryjo, Pani Piekarska: „Naucz mnie być mężczyzną według serca Twojego Syna.” I niech to nie będą tylko słowa nadziei, ale realny początek zmiany i nasz męski charakter. Niech to będzie realny początek zmiany i nasz męski program życiowy, nasz męski styl - prosił biskup.
Obecnych pielgrzymów pozdrowił w czasie modlitwy Anioł Pański papież Leon XIV. - Pozdrawiam uczestników wielkiej pielgrzymki do sanktuarium w Piekarach Śląskich, gdzie Maryja jest czczona jako Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej - mówił Ojciec Święty.
Cała homilia bp. Krzysztofa Nykiela