107,6 FM

Fałszywa ścieżka modlitwy

Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Mt 6,7

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Na modlitwie nie Bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłucham. Nie bądźcie podobni do nich. Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie:

Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zbaw ode złego.

Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień”.


Powiada się, że trening czyni mistrza. Czy reguła ta dotyczy także modlitwy? Co uczynić, by modlitwa nie stała się tylko rytuałem lub gorzej jeszcze – pustym rytuałem. O spełnienie jakich warunków zabiegać, by modlitwa zawsze pozostała przeżyciem? Czy takie pytania nurtują wielu wierzących, tego oczywiście nie wiem. Ale mogę się domyślać, że stoją za nimi problemy całkiem sporej liczby chrześcijan, że są to problemy niebłahe, choć może nie zawsze do końca uświadamiane.

Modlitwa to nie tylko wypowiadane słowa, to także umiejętność wybicia się z rytmu pospiesznej codzienności; to nie tylko pogłębiona refleksja, to miejsce na Boga w naszym sercu. Czy w modlitwie musimy powiedzieć wszystko, a nawet jeszcze więcej? Fragment Ewangelii według św. Mateusza przekonuje nas o tym, że to na pewno nie „gadatliwość” czyni modlitwę dobrą, więcej – także o tym, że jest „gadatliwość” do dobrej modlitwy fałszywą ścieżką.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..