107,6 FM

Lektura na Dzień Dziadka: Mosz szczynści, że jo ni mom nóg

Milena zdziwiła się, gdy w czasie czytania swojej pracy o pradziadku Henryku Linku z Przyszowic spojrzała znad kartki na salę. Zobaczyła, że niektórzy z obecnych... płaczą.

W następnych dniach po „wyzwoleniu” już było spokojniej. Zdarzało się, że w czasie nabożeństw w drewnianym kościółku (dzisiaj stoi on na istebniańskiej Kubalonce) do środka wjeżdżał sowiecki żołnierz na rowerze. – Nasza prababcia opowiadała, że kiedyś modliła się w domu ze swoją córką, czyli naszą babcią. Przyszli wtedy dwaj żołnierze sowieccy. Przyglądali się tylko, a potem jeden powiedział, że coś mu się przypomina z dzieciństwa, jak jego matka też go uczyła modlitwy – relacjonuje Krzysztof.

Bez nóg na drabinie

Po wojnie Henryk otrzymał najniższą rentę inwalidzką. Później pojawiła się też możliwość uzyskania renty niemieckiej, bo do wypadku doszło w niemieckiej kopalni. – Był jednak jeden warunek: pradziadek miałby zrzec się polskiego obywatelstwa, przyjąć niemieckie i wyjechać na stałe do Niemiec. Spotkało się to z kategoryczną odmową zarówno ze strony pradziadka, jak i prababci – mówi Milena.

Z ust prababci Marty padły wtedy słowa: ,,Wola do końca życia jeść suchy, polski chlyb i popijać go wodą, niż niemiecki pomazany”.

W końcu Henryk dostał protezy. – Utrata nóg nie uniemożliwiła mu normalnego funkcjonowania. Z czasem dzięki swojej determinacji przezwyciężył wszelkie przeszkody i wykształcił nowe umiejętności – czytała Milena fragment swojej pracy w czasie rozdania nagród w ipeenowskim ośrodku „Przystanek Historia” w Katowicach. – Dał temu wyraz między innymi, gdy samodzielnie przekształcił pole o powierzchni 3 tys. metrów kwadratowych w sad ze szkółką drzewek, do której zjeżdżali ludzie z całego Śląska. Niestety, jego ciężka praca została przekreślona przez powódź z 1966 r. Szkółka Henryka znalazła się pod wodą na prawie 4 lata, niszcząc doszczętnie jego morderczą pracę. Przekształcenie pola w szkółkę to nie jedyne z nieprawdopodobnych rzeczy, które robił, będąc niepełnosprawnym: wchodzenie na drabinę czy pomoc żonie przy pracach rolniczych nie były niczym nadzwyczajnym dla Henryka – czytała. To wtedy słuchającej jej publiczności zaczęły wilgotnieć oczy.

Henryk zabierał na przejażdżki swoim inwalidzkim wózkiem motorowym swoje wnuki i dzieci sąsiadów. Do dzisiaj ludzie w Przyszowicach to wspominają. – Był tak zaradny, że długo w ogóle nie zauważałam, że dziadek jest niepełnosprawny – wspomina Ewelina.

Henryk zmarł w 1979 roku. Bardzo bliska więź łączyła go z żoną. Oboje mieli wielkie poczucie humoru. – Pamiętam, jak babcia rzucała mu ręcznik na oparcie krzesła, na którym siedział. Dziadek miał zarzucone szelki, które w pewnym momencie tylko zaciągnął i wstał. Okazało się, że ubrał szelki razem z tym ręcznikiem... Jak mu to w końcu ktoś powiedział, wrócił do babci ze słowami: „Ty mosz szczynści, że jo ni mom nóg, bo bych cie gonił aż na wieś”.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Stanisław_Miłosz
    22.01.2019 14:10
    Oboje mieli wielkie poczucie humoru. Od razu lubię takich ludzi. Takich którzy nawet w trudnych sytuacjach, a nawet tragicznych, podchodzą do nich, do siebie, do aktorów zdarzeń, z dystansem i humorem. Bo to takie warszawskie (przedwojennowarszawskie, dziś bywa różnie).
    doceń 1
  • halinkaa
    23.01.2019 11:54
    młoda kobieta broniła się przed gwałtem od sowieckiego żołnierza co przypłaciła życiem, jest to kandydatka na błogosławioną może się ktoś zainteresuje
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama