107,6 FM

Niezły duet

Ponad 80 lat po śmierci siostry Faustyny i dwa tysiące lat po śmierci Jezusa na krzyżu ciągle mamy problem z Bożym Miłosierdziem.

Pamiętam falę hejtu, jaka mnie zalała, gdy po raz pierwszy napisałam, że miłosierdzie Boże jest za darmo i dla wszystkich; kiedy cytowałam Pana Jezusa, mówiącego, że to celnicy i nierządnice wejdą przed nami do królestwa niebieskiego, a najwięksi grzesznicy mają przed innymi prawo do miłosierdzia.

Ponad 80 lat po śmierci siostry Faustyny i dwa tysiące lat po śmierci Jezusa na krzyżu ciągle mamy problem z Bożym miłosierdziem. Możemy się na to zżymać, ale wiem jedno: Pan Bóg to rozumie i cierpliwie prowadzi nas do przyjęcia prawdy o Jego niezgłębionym miłosierdziu.

Nic dziwnego, że trudno nam, ludziom wychowywanym metodą kar i nagród, funkcjonującym w klimacie "kija i marchewki", ciągle zasługującym na czyjąś miłość i akceptację, zrozumieć logikę Bożego miłosierdzia. Gorszy nas "skandal Bożego miłosierdzia" - jak mawia abp Grzegorz Ryś. Oburza nas możliwość, że największy grzesznik, jeśli nawet tuż przed śmiercią zwróci się ku Bożemu miłosierdziu, może tak łatwo otrzymać paszport do Nieba. A przecież sam Jezus wręczył go na krzyżu łotrowi. Wystarczyło, że ten wyszeptał: "Wspomnij na mnie grzesznika", by usłyszeć "Jeszcze DZIŚ będziesz ze mną w raju".

Nic dziwnego, że mamy taki problem z Bożym miłosierdziem, skoro miał go nawet spowiednik świętej siostry Faustyny - błogosławiony ks. Michał Sopoćko. Po spotkaniach z zakonnicą szczerze notował: "Nie rozumiałem i nie mogłem się zgodzić, że miłosierdzie Boże jest najwyższym przymiotem Stwórcy, Odkupiciela i Uświęciciela. Dopiero trzeba było prostej, świątobliwej duszy, ściśle zjednoczonej z Bogiem, która - jak wierzę - z natchnienia Bożego powiedziała mi o tym i pobudziła do studiów, badań i rozmyślań na ten temat".

Potrzeba było czasu, modlitwy i mądrego rozeznania, by ks. Sopoćko został pociągnięty mocą miłosierdzia Bożego i wśród cierpień szerzył je do końca swojego życia. Zresztą mistyczka zapowiedziała mu, na samym początku ich znajomości, że łatwo nie będzie. "Przepowiedziała dość szczegółowo trudności i prześladowania, jakie mnie spotkają w związku z szerzeniem kultu Miłosierdzia Bożego. Łatwiej było znieść to wszystko w przeświadczeniu, że taka była w całej tej sprawie wola Boża od początku".

"To był niezwykły duet - opisuje relację siostry Faustyny i księdza Michała Sopoćki Marcin Jakimowicz w najnowszym numerze GN. - Żadne z nich nie przypuszczało, że połączy ich silna więź, a po kilkudziesięciu latach ich nazwiska będzie wymieniało się na jednym oddechu".

Więcej o tej niesamowitej duchowej przyjaźni i o tym, jaki wpływ miała na losy świata i Kościoła, przeczytacie w tekście Marcina Jakimowicza - Bez taryfy ulgowej.

Możecie zamówić również e-wydanie numeru.

Zachęcamy do darmowego założenia konta i logowania się w naszym serwisie (można za pośrednictwem Google i Facebooka). Przypominamy, że tylko zalogowani użytkownicy będą mogli brać udział w dyskusjach oraz komentować artykuły na gosc.pl. Zalogowanie się w serwisie „Gościa” daje też dodatkowe możliwości, z których warto skorzystać, takie jak założenie własnego bloga lub strony internetowej, wzięcie udziału w konkursie, dodanie zaproszenia na wydarzenie w swojej okolicy, a także uzyskanie dostępu do wybranych treści i serwisów specjalnych. Zapraszamy.

Gość Niedzielny 40/2019
Gość Niedzielny
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Eugeniusz_Pomorze_
    05.10.2019 20:13
    Niezły, ...znakomity, dany nam przez Miłosiernego Boga święty duet, dzięki któremu możemy poznać i... obficie doświadczyć odwiecznego Miłosierdzia Bożego, Jego najcudowniejszej Bożej Miłości Miłosiernej...! ...:-)))
    doceń 0
  • kskiba19
    05.10.2019 23:10
    Prawie dwa tysiące lat
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama