107,6 FM

"Źle się stało, że TK nie podjął sprawy dot. najbardziej podstawowego prawa - prawa do życia"

Źle się stało, że Trybunał Konstytucyjny nie podjął sprawy dotyczącej najbardziej podstawowego prawa - prawa do życia. Konsekwencją tego są zabiegi przerywania ciąży dokonywane niemal każdego dnia. Nie pospieszne, ale możliwie szybkie rozpatrzenie tego wniosku było uzasadnione bardziej, niż jakiegokolwiek innego, który wpłynął do TK w ostatnich latach - powiedział KAI poseł Bartłomiej Wróblewski (PiS), autor wniosku o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją tzw. przesłanki eugenicznej. Wniosek złożony w TK dwa lata temu najprawdopodobniej nie zostanie już rozpatrzony.

Wniosek przeleżał dwa lata w Trybunale Konstytucyjnym bez wydania orzeczenia i aby był procedowany, musi być złożony ponownie w nowej kadencji parlamentu. Obowiązuje tu bowiem zasada tzw. dyskontynuacji.

"Źle się stało, że Trybunał Konstytucyjny nie podjął sprawy, która dotyczy najbardziej podstawowego prawa - prawa do życia. Ma to przecież swoje konsekwencje w postaci zabiegów przerywania ciąży dokonywanych niemal każdego dnia. Dlatego nie pospieszne, ale możliwie szybkie rozpatrzenie wniosku było uzasadnione bardziej, niż jakiegokolwiek innego wniosku, który wpłynął do TK przez wiele ostatnich lat" - powiedział KAI poseł Bartłomiej Wróblewski, który opracował i złożył poselski wniosek sprzed dwóch lat.

Parlamentarzysta przypomina, że prawo do życia jest prawem uniwersalnym, przysługującym każdemu człowiekowi. - Na pewno w dalszych latach w swojej działalności publicznej będę się starał przekonywać do tego, że to życie powinno być chronione, nie tylko w przypadku ludzi zdrowych, ale i chorych, niepełnosprawnych. O tym stanowi Konstytucja, ale jest to też nasz obowiązek, by wstawiać się za osobami słabszymi, które same bronić się nie mogą - dodał.

Złożenie w nowej kadencji Sejmu własnego wniosku do TK, ale tożsamego w treści z wnioskiem poselskim sprzed dwóch lat zapowiedziała niedawno Konfederacja. Zdaniem jej posłów, w PiS nie ma woli politycznej, by kontynuować tę sprawę ze względu na strach przed ewentualnym zradykalizowaniem się lewej strony sceny politycznej, domagającej się m.in. prawa do aborcji na życzenie.

Wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności tzw. przesłanki eugenicznej, dopuszczającej aborcję ze względu na podejrzenie upośledzenia lub nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu nienarodzonego dziecka, trafił do Trybunału Konstytucyjnego 27 października 2017 r. Dokument autorstwa posła Bartłomieja Wróblewskiego poparło wówczas 107 posłów z różnych ugrupowań.

We wniosku zapytano, czy możliwość przerywania ciąży ze względu na chorobę dziecka - zapisaną w ustawie z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - jest zgodna z kilkoma artykułami Konstytucji RP: art. 30 (przyrodzona i niezbywalna godność człowieka), 32 (równe traktowanie przez władze publiczne), 38 (gwarancje prawnej ochrony życia dla każdego człowieka) i art. 2, wedle którego Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

W ostatnim "Gościu Niedzielnym" znajdziesz wywiad z posłem Wróblewskim:

« 1 »
  • velario-new
    06.11.2019 16:39
    "Źle się stało" - tu się z panem posłem zgadzam. Ale jestem bardzo ciekaw jego opinii na temat DLACZEGO tak się stało.
    doceń 13
  • CSOG
    06.11.2019 19:23
    Porozmawiajmy o wyborach
    Wybory. Jedne za nami inne czekają nas, czy to w bliższej czy dalszej przyszłości. Czekają nas zarówno wybory polityczne jak i te prywatne osobiste wybory pomiędzy dobrem a złem. I nie oszukujmy się termin „mniejsze zło jest tylko wybiegiem do zamaskowania faktu, że jednak mamy do czynienia ze złem. W rzeczywistości jest albo dobro, albo zło. A czasem to zło wynika jedynie z braku dobra. Czasami z braku dobrej woli. A tej ostatniej ewidentnie zabrakło aby sięgnąć po dobro lepszej ochrony cywilizacji życia.
    Ciekaw jestem ogromnie czy przed kolejnymi wyborami będę gorąco zachęcany do głosowania zgodnie ze swoim sumieniem. Nie, tego nie jestem ciekaw, jestem tego niemal pewien, że tak. Natomiast rzeczywista ciekawość przepełnia mnie w pytaniu czy mam wówczas pamiętać jak moje sumienie ma zareagować na brak dobrej woli w rozpatrzeniu omawianej wyżej ustawy. Sądy są niezależne, jednak nie mydlmy sobie oczu, oczywiste jest z „czyjego ramienia” została powołana pani JP i kto ponosi polityczną odpowiedzialność za istniejący obecnie stan rzeczy. Pamiętajmy o tym przy naszych wyborach pomiędzy dobrem a złem. I osobista prośba. Niech w przyszłości nikt nie zachęca mnie do udziału w wyborach w których wybierać miałbym „mniejsze zło”. Zło to zło, nawet to mniejsze.
    doceń 5
  • jurek
    07.11.2019 11:23
    Cynizm polityków jest znany od lat, ale cynizm polityków obecnie rządzącej partii to to juz sa szczyty. Moze uczciwiej jest powiedzić - że nie zamierzaja nic zmienic w obecnie obowiazujacych przepisach. A tak Prezydent mówi, ze jak dostanie ustawe to ja podpisze, posłowie mówią, że przegłosuja (tylko pewnie nie maja czego) itp. Czyzby znowu wina Tuska było, że nikt im odpowiedniego projwektuj ustawy nie przygotował?
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama