W rozmowie poranka ks. Piotr Brząkalik przypominał, że gromnica nie jest reliktem dawnych lęków przed burzą. To „świeca od zadań specjalnych" - znak światła, które nie usuwa burz z życia, ale daje ciepło i poczucie bezpieczeństwa w mroku.

Gromnica nie „pokonuje" ciemności, ale ją oswaja. Jej płomień jest kruchy i drżący, a jednak wystarcza, by poczuć nadzieję. Tak jak Maryja - obecna nie po to, by chronić przed cierpieniem, ale by być blisko w trudnościach. Świeca gromniczna towarzyszy także umieraniu. Nie rozjaśnia niewiadomego, ale przypomina, że śmierć jest przejściem, a nie końcem. Jej światło mówi o obecności Chrystusa i o życiu, które „zmienia się, ale się nie kończy".
2 lutego Kościół modli się również za osoby konsekrowane. Ich życie, często ciche i niezauważalne, jest jak płomień gromnicy - nie na pokaz, ale dla świata. To świadectwo oddania, które ogrzewa, choć nie zawsze przyciąga uwagę.
Gromnica uczy, że żeby świecić, trzeba się dać trochę „stopić". I że czasem wystarczy małe światło, by w mroku pojawiła się nadzieja.
...a przede wszystkim lokalna, sprawy, które cieszą, martwią, niepokoją, bulwersują, decyzje, które zmienią nasze miasta, region a może nasze życie.
Zapraszamy do tych rozmów gości, którzy mają coś do powiedzenia: eksperci wyjaśniają, politycy się tłumaczą…
Trzymamy rękę na pulsie.