Pracownicy Gliwickiego Zakładu Usług Górniczych - zaalarmowali o swoim bardzo trudnym położeniu. Zarząd państwowej spółki przyznaje, że sytuacja jest trudna.
Brak nowych zleceń, spore zadłużenie i zaległości w wypłatach. Fatalną kondycję Gliwickiego Zakładu Usług Górniczych ujawnili pracownicy spółki.
Jak mówią, wciąż czekają na wypłaty za styczeń, a na ich konta wpłynęło tylko 25% tego, co powinni otrzymać. Państwowa spółka zatrudniająca około dwustu osób znajduje się w fatalnej kondycji finansowej i zapowiedziała ogłoszenie upadłości. Pracownik GZUG-u Łukasz Banaś relacjonuje:
Dziś (16 lutego), podczas spotkania z zarządem pracownicy poinformowali opinię publiczną, że zamiast wynagrodzeń za styczeń, otrzymali tylko zaliczki, maksymalnie do 1/4 należnej wypłaty. Mówi Mariusz Zawisza z Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80:
Tymczasem zarząd spółki potwierdza, że jej położenie odzwierciedla ogólny zły stan górnictwa w Polsce. Wygaszanie wydobycia, kurczące się fronty robót i zamykanie pokładów powodują, że i Gliwicki Zakład Usług Górniczych otrzymuje coraz mniej zleceń.
Prezes GZUG Kazimierz Naras przyznał, że wobec wygaszania wydobycia - spółka nie otrzymuje nowych zleceń:
Na spotkaniu z pracownikami prezes uspokajał jednak, że każdy z nich otrzyma propozycję dalszej pracy w branży górniczej.