107,6 FM

Goprowcy odnaleźli ojca z synem, którzy zgubili się na Babiej Górze

Dwóch turystów - ojca oraz 10-letniego syna, którzy zgubili się w niedzielę na Babiej Górze w Beskidach, odnaleźli goprowcy i bezpiecznie sprowadzili do schroniska na Markowych Szczawinach - poinformował ratownik dyżurny grupy beskidzkiej Łukasz Skwara.

Na Babiej Górze panują zimowe warunki. Leży ok. 50 cm śniegu, a widoczność w niedzielę była ograniczona do 100-200 m. "W tych warunkach turyści schodząc przed południem z kopuły Babiej Góry zgubili szlak. Ojciec zatelefonował do TOPR. Mówił, że schodzili już około kwadransa, ale nie mogą znaleźć szlaku. TOPR przekazało zgłoszenie do nas" - podał Skwara.

Beskidzcy goprowcy skontaktowali się telefonicznie z mężczyzną i polecili mu, aby zainstalował na smartfonie aplikację "Ratunek". "Po jej uaktywnieniu otrzymaliśmy dokładne koordynaty miejsca, w którym się znaleźli. W międzyczasie dwóch ratowników ze schroniska na Markowych Szczawinach wyruszyło w stronę szczytu Babiej Góry. Dzięki współrzędnym szybko odnaleźli zaginionych. Turyści oczekiwali na nich w drewnianym szałasie. Byli odpowiednio ubrani na wędrówkę. Nie zmarzli" - powiedział Łukasz Skwara.

Trzech kolejnych ratowników wyjechało środkiem transportu, by zwieźć ojca z synem z góry, ale nie było to konieczne. "O własnych siłach zeszli z ratownikami do schroniska. Akcja jest już zakończona" - powiedział goprowiec ze Szczyrku.

Na Babiej Górze, w miejscach zwiększonego odłożenia świeżego i przewianego śniegu, obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza to, że jest ono niewielkie. Miejscowo na grzbiecie, w miejscach wywianych, występuje oblodzenie, a w rejonie Kościółków nawisy śnieżne.

"Ostrzegamy, że teraz można się bardzo łatwo zgubić, zwłaszcza że szlaki pokrywa śnieg i są one nieprzetarte, a widoczność jest znacząco ograniczona" - powiedział Skwara.

Babia Góra jest najwyższą górą w Beskidach. Liczy 1725 m npm.

« 1 »
  • ST
    23.12.2018 20:25
    Gość miał dostęp do internetu, mógł aktywować mapy turystyczne, a zawracał głowę ratownikom. Ludzie wstydu nie mają...
    doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    24.12.2018 04:48
    Wygląda na to, że panowie zapomnieli, że w telefonie jest GPS.
  • Miki
    24.12.2018 07:43
    Ciekawe. Umial wgrac aplikacje ratunek a nie umial isc po sladzie gps ?? Telefon sprawny zasieg gps byl a i pewno jakas podsrawowa nawigacje turystyczna tez mial , turysci dobrze ubrani nie wyczerpani to po
    doceń 0
  • Tadf2000
    24.12.2018 09:21
    Poprostu facet spanikowal mial syna 10 letniego nie dziwie sie
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama