107,6 FM

Polska wysoko pokonała Niemcy! Wynik nie oddaje jednak tego, jak ciężki był to mecz

Polska pokonała w Apeldoorn Niemcy 3:0 w ćwierćfinale mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn. Nasi są już w półfinale Euro. Byliśmy pewni, że będziemy w nim grać z Rosjanami, ale Słoweńcy pokonali ich w Lublanie 3:1 i to oni zagrają z Polakami.

Pierwszego seta Polacy wygrali do 19. Łatwo? Skądże! Było nerwowo. Zwłaszcza w przyjęciu. Tak po polskiej, jak i niemieckiej stronie. Nasi oderwali się na dwa, trzy punkty - Niemcy odrobili, a nawet wygrywali w pewnym momencie 10:12. Najpewniejszym punktem naszej reprezentacji był Muzaj, który atakował bardzo pewnie. Ostrzeliwany zagrywką  Leon miał spore problemy z przyjęciem. Nieźle natomiast grał polski blok (trzy punkty), zanotowaliśmy także dwa punkty zdobyte serwisem (Kubiak, Bieniek).

Drugi set był dla Polaków spokojniejszy, ale tylko trochę. Dość szybko wypracowali sobie przewagę, która sięgnęła pięciu punktów. Potem obie drużyny popełniły sporo błędów, ale Niemcy popełnili ich więcej (aż 10) i skończyło się na 25:21 dla Polski.

W trzecim secie było widać, pod jaką wielką presją psychiczną grali Niemcy. Znakomite zagrania w ataku przeplatali prostymi błędami, zwłaszcza w zagrywce - i to wcale nie tej atomowej. Nasi utrzymywali przyzwoity - choć z pewnością nie najwyższy - poziom. A Leon był nie do zatrzymania. Efekt - 25:18.

 

« 1 »
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama