Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński ostrzega mieszkańców przed wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne. Mimo niskich temperatur i pozornej pokrywy lodowej, sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Tylko w ostatnich dniach służby miejskie odnotowały kilkanaście interwencji dziennie, a urzędnicy i ratownicy zgodnie alarmują: taka zabawa może skończyć się tragedią.
Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński zaapelował w mediach społecznościowych o rozwagę i odpowiedzialność. Jak podkreślił, część mieszkańców, zachęcona zimową aurą, próbuje spacerów i zabaw na lodzie na terenie miejskich zbiorników wodnych, w tym na popularnych Stawikach. Zdaniem władz miasta, lód w wielu miejscach nie osiągnął jednak grubości, która gwarantowałaby bezpieczeństwo.
„Lód jest bardzo zdradliwy i o tragedię niełatwo” – napisał prezydent, przypominając, że nawet przy ujemnych temperaturach pokrywa lodowa może być nierówna i cienka, szczególnie w rejonach dopływów, trzcinowisk czy miejsc z ruchem wody.
Jak informuje Wydział Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Sosnowcu, w jednym z ostatnich dni pracownicy odnotowali aż szesnaście przypadków prób wejścia na lód. Miejskie służby, w tym strażnicy miejscy, interweniują nawet kilkanaście razy dziennie. W rejonie Stawików wykrywanie niebezpiecznych zachowań ułatwia monitoring miejski.
Zachowania osób wchodzących na zamarznięte zbiorniki spotykają się z jednoznacznie negatywną oceną zarówno ze strony służb, jak i spacerujących w okolicy mieszkańców:
Niepokój sytuacją wyraża również szef sosnowieckiego pogotowia ratunkowego Klaudiusz Nadolny. Jak zaznacza, każda taka interwencja to ogromne ryzyko nie tylko dla osób wchodzących na lód, ale także dla ratowników.
Urzędnicy apelują, by zamiast brawurowych prób wchodzenia na lód, korzystać z bezpiecznych i przygotowanych atrakcji zimowych. W Sosnowcu taką możliwość oferują miejskie ślizgawki, m.in. na terenie Zagłębiowskiego Parku Sportowego.
Miasto zapowiada dalsze kontrole i działania prewencyjne, jednak – jak podkreślają władze – kluczowa pozostaje rozwaga samych mieszkańców. – Żaden spacer po lodzie nie jest wart narażania życia – przypominają służby.