Duże mrozy oznaczają czas wytężonej pracy dla służb zajmujących się utrzymaniem lotniska. W Pyrzowicach na bieżąco trzeba odladzać drogi startowe, drogi kołowania i stanowiska postojowe o łącznej powierzchni 90-ciu hektarów.
Dodatkowy milion złotych - wydały władze lotniska w Pyrzowicach na... płyn do odladzania drogi startowej, poinformował prezes lotniska. Artur Tomasik przyznał również, że przy silnych mrozach przez cały miesiąc - takie koszty mogłyby wzrosnąć do kilku milionów złotych:
W odladzaniu pomaga specjalistyczny sprzęt - oczyszczarki lotniskowe, mogące przejechać nawet do czterystu kilometrów na dobę. Jednak ich praca generuje dodatkowe wydatki. Mówi rzecznik Katowice Airport - Piotr Adamczyk:
Dodatkowo, każdorazowo przed startem samolotu, jego pilot może zarządzić odladzanie maszyny, mogące potrwać nawet do kilkudziesięciu minut.
A przygotować trzeba nie tylko sam start, ale również drogi kołowania i stanowiska postojowe. To łącznie około 90-ciu hektarów powierzchni.