- Rynek pracy wchłonie pracowników Stellantis – mówił w Radiu eM Grzegorz Sikorski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach.
Z naszym porannym gościem rozmawialiśmy o redukcji zatrudnienia w tyskiej fabryce Stellantis. Program dobrowolnych odejść ma tam objąć ponad 300 osób, choć związkowcy alarmują, że ta liczba może być wyższa z powodu licznych firm kooperujących z fabryką. - Tyski rynek pracy ma jeden z najlepszych wskaźników, jeśli chodzi o stopę bezrobocia i ma bardzo dużo ofert pracy u innych przedsiębiorców – mówił Grzegorz Sikorski. - To są osoby, których umiejętności i kwalifikacje są bardzo potrzebne na rynku. Myślę, że rynek wchłonie te osoby. Tylko do urzędów pracy w naszym regionie miesięcznie spływa 7-8 tys. ofert pracy. Województwo ma bardzo duży potencjał rynkowy – zapewnił dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy.
Pytaliśmy również o zwolnienia grupowe w naszym regionie. - W ubiegłym roku było to ok. 6 tys. osób, a więc podobnie do 2024 roku. W 2023 było to 2,5-3 tys osób, więc widać bardzo duży skok. Nasz rynek jednak sobie jakoś radzi. Województwo śląskie nadal ma drugą stopę bezrobocia w kraju – mówił gość Radia eM.
Dyrektor WUP odniósł się też do mniejszych środków na aktywizację bezrobotnych planowanych na ten rok. - Rzeczywiście cięcia w Funduszu Pracy są najbardziej dynamiczne, jakie widziałem od kilkunastu lat. Dla naszego województwa to prawie o 40 proc. mniej niż w roku poprzednim. Czy to wystarczy? Na pewno nie. Urzędy pracy zgłaszają potrzebę większych środków na aktywizację zawodową. Wiem, że jak najszybciej ma być uruchomiona rezerwa, czyli 20-30 proc. tego funduszu, który został rozdzielony. Myślę, że na koniec roku dojdziemy do poziomu ubiegłorocznego – mówił Grzegorz Sikorski.
...a przede wszystkim lokalna, sprawy, które cieszą, martwią, niepokoją, bulwersują, decyzje, które zmienią nasze miasta, region a może nasze życie.
Zapraszamy do tych rozmów gości, którzy mają coś do powiedzenia: eksperci wyjaśniają, politycy się tłumaczą…
Trzymamy rękę na pulsie.