- Wielki Post nie jest teatrem religijnym, mimo wielu wspaniałych celebracji i ceremonii. Nie chodzi o pokaz, o opinię innych, o zewnętrzny wizerunek - mówił bp Adam Wodarczyk w środę popielcową w katowickiej Katedrze Chrystusa Króla.
Cała homilia:
Umiłowani w Chrystusie Panu, bracie i siostry, nawracajcie się do mnie całym swym sercem. Tym wezwaniem proroka Joela Kościół otwiera dziś czas Wielkiego Postu. To wezwanie proroka jest bardzo osobiste. Przez niego Bóg nie mówi poprawcie trochę swoje zachowanie, ale mówi z całą mocą, oddajcie mi swoje serca. A psalmista modli się, zmiłuj się Panie, bo jesteśmy grzeszni. A św. Paweł dodaje, pojednajcie się z Bogiem. Zatem tegoroczny Wielki Post to czas pojednania, czas decyzji, czas łaski. Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas w samo serce duchowości wielkopostnej.
Jezus mówi o trzech filarach, jałmużnie, modlitwie i poście. Ale za każdym razem powtarza jedno zdanie. Ojciec Twój, który widzi w ukryciu, odda Tobie.
To niezwykle ważne. Wielki Post nie jest teatrem religijnym, mimo wielu wspaniałych celebracji i ceremonii. Nie chodzi o pokaz, o opinię innych, o zewnętrzny wizerunek.
Jezus przestrzega, strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli. W świecie, w którym tak wiele dzieje się na pokaz, w mediach społecznościowych, w przestrzeni publicznej, Ewangelia uczy nas logiki ukrycia. Bóg patrzy w ludzkie serce, w Twoje i w moje.
I to Jego spojrzenie jest najważniejsze. A prorok Joel mówił, rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty. A Jezus dopowiada, kiedy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz.
Nie chodzi o demonstrację smutku, ale chodzi o przemianę wnętrza. W tegorocznym orędziu na Wielki Post papież Leon XIV przypomina, że autentyczne nawrócenie dokonuje się w ciszy serca i wyraża się w konkretach miłości. To nie jest spektakularny gest, ale wierna codzienność.
A św. Klemens I, papież w swoim liście do Koryntian, który dzisiaj jest odczytywany w liturgii godzin, w godzinie czytań, wzywa do pokory i zgody, bowiem już od samego początku pierwsi chrześcijanie wiedzieli, że bez pokornego serca nie ma wspólnoty. Wspólnoty z Bogiem i z innymi ludźmi.
Pycha niszczy ludzkie serce, niszczy Kościół, a pokora go buduje. Moi drodzy, hasło tego roku duszpasterskiego brzmi uczniowie misjonarze. Ewangelia pokazuje jak rodzi się taki uczeń.
Jałmużna uczy nas wrażliwości na drugiego człowieka. Modlitwa prowadzi do relacji z Ojcem. A post prowadzi nas do wolności serca.
Uczeń, który daje jałmużnę w ukryciu, modli się w ciszy i bez rozgłosu, staje się wiarygodnym świadkiem, zatem misja każdego ucznia Chrystusa zaczyna się w jego sercu. W tym kontekście szczególnie brzmi doroczne wezwanie do trzeźwości, które wybrzmiewa właśnie w tym tygodniu, który jest tygodniem Modlitw o Trzeźwość Narodu. Post, o którym mówi Jezus nie jest tylko dietą religijną, jest szkołą panowania nad sobą.
I trzeźwość, do której jesteśmy szczególnie też zapraszani w czasie Wielkiego Postu, także poprzez możliwość wpisania się do ksiąg abstynenckich w naszych parafiach, to pewien styl życia, to odpowiedzialność za nasze rodziny, za wspólnoty, za przyszłość młodych. Zatem także i tegoroczny Wielki Post może stać się czasem decyzji. Może ktoś podejmie taką właśnie decyzję o abstynencji na czas Wielkiego Postu, a może i dłużej jako ofiarę za bliskich.
Może ktoś, kto ma problem w tej dziedzinie zdecyduje się szukać pomocy. Znam historię ojca rodziny, który w pewnym roku, właśnie w środę popielcową, słysząc Ewangelię o poście, zrozumiał, że jego post musi dotyczyć alkoholu. Powiedział później, zrozumiałem, że ojciec widzi w ukryciu. Widzi też mój wstyd, moje upadki i nie potępia, ale czeka. I dzisiaj ten człowiek daje świadectwo swojej wolności, wyzwolenia.
Moi drodzy, przed Ewangelią śpiewaliśmy dzisiaj słowa, dziś jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych.
Właśnie dziś u progu kolejnego Wielkiego Postu w naszym życiu Jezus zaprasza do innej logiki życia. Abyśmy potrafili powiedzieć nie dla ludzkiego poklasku, dla zewnętrznego wrażenia, ale abyśmy potrafili powiedzieć tak dla Ojca, który widzi w ukryciu. Moi drodzy, za chwilę przyjmiemy popiół.
Jako biskup czy wspomagający mnie kapłani powiemy słowa, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię, albo prochem jesteś i w proch się obrócisz. To znak naszej kruchości, ale też znak nadziei, bo Bóg z prochu potrafi stworzyć nowe serce.
Niech ten Wielki Post przeżywany w duchu dzisiejszej Ewangelii, także w świetle orędzia papieża Leona XIV, przeżywany w trosce o trzeźwość narodu i w postawie uczniów misjonarzy, stanie się dla każdego z nas czasem wielkiej duchowej przygody, czasem prawdziwego powrotu do Ojca i przemiany naszych serc.
Zatem z wiarą wszyscy powtarzajmy za psalmistą, stwórz o Boże we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha.
Amen.