Związkowcy pikietowali dziś [26.02.2026] siedzibę Holdingu KW w Katowicach. Od początku lutego działa tam Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, który utworzyły: Solidarność, Sierpień 80 i Związek Zawodowy Górników w Polsce. Sytuacja pracowników spółek wchodzących w skład holdingu jest bardzo trudna; część z nich wciąż czeka na wynagrodzenia. Od strony rządowej oczekują pilnych działań naprawczych i realnego zabezpieczenia miejsc pracy.
Przed siedzibą Holdingu KW w Katowicach zgromadzili się przedstawiciele trzech central związkowych, domagając się natychmiastowych działań w sprawie pogarszającej się sytuacji pracowników spółek zależnych. Pikietę zorganizował Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, powołany na początku lutego przez NSZZ „Solidarność”, Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80” oraz Związek Zawodowy Górników w Polsce.
Jak podkreślali związkowcy, problemy narastają od miesięcy, a brak stabilności finansowej części podmiotów wchodzących w skład holdingu odbija się bezpośrednio na załogach. – Pracownicy nie mogą być zakładnikami złych decyzji właścicielskich i zarządczych. Dla wielu rodzin brak terminowej wypłaty oznacza dramatyczną sytuację domowego budżetu – mówili przedstawiciele komitetu protestacyjnego.
Według związków zawodowych część pracowników wciąż nie otrzymała należnych wynagrodzeń. Wskazywano również na niepewność co do przyszłości miejsc pracy oraz brak jasnej strategii naprawczej dla spółek zależnych. Protestujący domagają się przedstawienia konkretnego harmonogramu działań, zabezpieczenia środków na wypłaty oraz gwarancji zatrudnienia.
O trudnej sytuacji w holdingu związkowcy rozmawiali także we wtorek, 24 lutego, z wiceministrem aktywów państwowych, Grzegorzem Wroną. Spotkanie miało dotyczyć zarówno bieżących problemów finansowych, jak i perspektyw funkcjonowania spółek w najbliższych miesiącach. Przedstawiciele komitetu podkreślają, że oczekują od strony rządowej pilnych i zdecydowanych działań naprawczych.
– Potrzebne są konkretne decyzje, a nie kolejne deklaracje -mówi Adrian Duras, przewodniczący komitetu:
Jak dodawał Duras - brak reakcji może skutkować zaostrzeniem form protestu, włącznie z przygotowaniami do strajku.
Związkowcy wskazują, że holding pełni istotną rolę w regionalnej gospodarce, a destabilizacja jego spółek wpływa nie tylko na pracowników, lecz także na lokalne firmy współpracujące oraz społeczności górnicze. W ich ocenie konieczne jest szybkie uporządkowanie sytuacji właścicielskiej i finansowej oraz wypracowanie długofalowej strategii funkcjonowania.
Na razie komitet protestacyjno-strajkowy zapowiada dalsze działania i monitorowanie postępów rozmów z przedstawicielami rządu. Jeśli postulaty nie zostaną spełnione, możliwe są kolejne protesty. Związkowcy podkreślają, że ich celem nie jest eskalacja sporu, lecz zapewnienie pracownikom elementarnego bezpieczeństwa socjalnego i stabilnych warunków zatrudnienia.