Abp Andrzej Przybylski w Piekarach Śląskich: Nie budujmy wież bez świątyń. Przyszłość Śląska musi opierać się na wierze, rodzinie i solidarności

Wiara nie może być zamknięta w prywatności, rodzina pozostaje fundamentem społeczeństwa, a przemiany gospodarcze nie mogą odbywać się kosztem człowieka i jego godności – mówił metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski podczas tegorocznej Pielgrzymki Mężczyzn i Młodzieńców do Piekar Śląskich.

W swoim pierwszym społecznym słowie wygłoszonym do piekarskich pielgrzymów zaapelował o odbudowę więzi z Bogiem, rodziną i drugim człowiekiem oraz o odpowiedzialne przeprowadzanie transformacji gospodarczej regionu.

Tegoroczna pielgrzymka odbywała się pod hasłem „Uczniowie-misjonarze”. Na piekarskim wzgórzu zgromadziły się tysiące mężczyzn i młodzieńców z całego Górnego Śląska, by wspólnie modlić się przed wizerunkiem Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Na początku swojego wystąpienia Abp Andrzej Przybylski podziękował wiernym za przyjęcie go przed ośmioma miesiącami jako nowego metropolity katowickiego i podkreślił wyjątkowe znaczenie piekarskich pielgrzymek dla Kościoła na Śląsku.

– Tak jak o Maryi mówimy, że jest Gwiazdą Ewangelizacji, tak o naszych piekarskich pielgrzymkach możemy powiedzieć, że są one „lux ex Silesia” – światłem ze Śląska oświetlającym kolejne pokolenia mieszkańców tej ziemi – mówił.

Wiara nie jest sprawą prywatną

Metropolita przypomniał, że chrześcijańska wiara nie może być ograniczana jedynie do sfery prywatnych przekonań.

– Wiara to nie tylko sprawa prywatna, ale ważna sprawa moralna i społeczna. Nie da się Śląska oddzielić od wiary, więcej – nie da się Śląska i Ślązaków zrozumieć bez odniesienia do Boga – podkreślił.

Przypomniał również swoje spotkanie z górnikami podczas wizyty w kopalni Mysłowice-Wesoła, gdzie niemal kilometr pod ziemią poświęcił ołtarz św. Barbary.

– Trudno sobie wyobrazić nowoczesny i przekształcający się Śląsk i Polskę bez Boga. Nikt nie może od nas, ludzi wierzących, wymagać, byśmy ukrywali naszą wiarę, wstydzili się jej czy sprowadzili ją tylko do prywatności – zaznaczył.

Zdaniem hierarchy współczesny świat szczególnie potrzebuje ludzi, którzy nie będą bali się dawać świadectwa swojej wierze.

– Bądźcie prawdziwie męscy, to znaczy wierzący i odważni – apelował do pielgrzymów.

Wieża Babel czy odbudowana świątynia?

Centralnym punktem rozważań metropolity było pytanie o fundamenty współczesnego życia społecznego. Nawiązując do nauczania papieża Leona XIV, arcybiskup zestawił dwa biblijne obrazy: budowę wieży Babel oraz odbudowę świątyni jerozolimskiej. Przypomniał, że mieszkańcy Babel chcieli budować świat oparty wyłącznie na własnej sile, podczas gdy odbudowa Jerozolimy rozpoczęła się od odnowienia więzi z Bogiem.

– Czy chcecie świata i miast z wieżowcami jak drapacze chmur, ale bez świątyń, bez domów rodzinnych i ogrodów? – pytał.

- Czy jesteście pewni, że można zbudować ład, dobrobyt i bezpieczeństwo w świecie, wyrzucając z niego Boga? – dodał.

– Przyszliście tu, żeby budować świat, rodziny i własne życie z Bogiem i na Panu Bogu – mówił.

Śląsk potrzebuje rozwoju, ale nie może zapomnieć o człowieku

Znaczną część swojego wystąpienia abp Przybylski poświęcił przemianom zachodzącym na Górnym Śląsku. Podkreślił, że region posiada ogromny potencjał wynikający z pracowitości mieszkańców, ich kompetencji, doświadczenia przemysłowego i przywiązania do wspólnoty.

Zaznaczył jednocześnie, że Kościół nie sprzeciwia się modernizacji, nowym technologiom czy rozwojowi gospodarczemu.

„Za kopalniami stoją rodziny”

Szczególnie mocno wybrzmiał fragment poświęcony górnictwu i przemysłowi ciężkiemu.

Metropolita zaznaczył, że choć region przechodzi transformację, nie wolno zapominać o ludziach związanych z tradycyjnymi gałęziami gospodarki.

– Nie chcę dziś zapomnieć o wciąż wielkiej rzeszy górników, hutników, pracowników energetyki i innych klasycznych dla naszego regionu gałęzi przemysłu – mówił.

Podkreślił, że węgiel nadal odgrywa istotną rolę dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

– Tam, gdzie są jeszcze optymalne warunki jego wydobycia, trzeba to wydobycie wspierać i ułatwiać, a nie przeszkadzać mu i je zamykać – zaznaczył.
Jednocześnie zwrócił uwagę, że za ekonomicznymi decyzjami stoją konkretni ludzie.

– Kopalnie to również miejsce pracy tysięcy ludzi Górnego Śląska, a za tą pracą stoją górnicze brodziny, osiedla i domy. Nie wolno w procesie transformacji zapomnieć o ich sytuacji socjalnej i ekonomicznej – podkreślił.

Hierarcha zaznaczył, że Kościół chce otaczać troską również przedstawicieli nowych zawodów i branż rozwijających się na Śląsku.

– We wszystkich tych dziedzinach chcemy przede wszystkim widzieć człowieka, a nie tylko zysk, wydajność i karierę zawodową – powiedział.

Nie dzielcie ludzi

Metropolita zaapelował również do polityków i osób odpowiedzialnych za życie publiczne o budowanie jedności społecznej.

– Nie dzielcie ludzi, ale łączcie i szanujcie ich wartości, wiarę i tradycję, ich pamięć i dziedzictwo historyczne – mówił.

Przestrzegał także przed pogłębianiem się różnic między bogatymi a ubogimi.

– Nie wolno nam chować najbiedniejszych w zaniedbanych dzielnicach i familokach. To właśnie oni powinni być punktem wyjścia dla naszych planów rozwojowych i społecznych – zaznaczył.

„Jeśli przegracie rodzinę, przegracie całą wojnę”

Arcybiskup przypomniał, że zaledwie dwa tygodnie wcześniej w katowickiej katedrze świętowano jubileusze blisko siedmiuset małżeństw, które wytrwały razem 25, 30, 50 i więcej lat.

– Są żywymi świadkami piękna nierozerwalności więzi małżeńskiej, bez której nie da się zbudować rodziny – podkreślił.

Zdaniem hierarchy współczesny świat prowadzi dziś spór o przyszłość małżeństwa i rodziny.

– Wy, chrześcijańscy mężczyźni, jeśli chcecie się wykazać prawdziwą odwagą, to stańcie do obrony prawdy o małżeństwie i rodzinie. Choćbyście walczyli w obronie wszystkiego innego, jeśli przegracie rodzinę, to tak jakbyście przegrali całą wojnę – powiedział.

Metropolita wskazał, że fundamentem rodziny pozostaje trwała więź kobiety i mężczyzny oparta na wzajemnej wierności i otwartości na życie.

Hierarcha zwrócił uwagę, że zamiast wzmacniać małżeństwa przeżywające trudności, coraz częściej proponuje się rozwiązania prowadzące do rozpadu relacji.

– Zamiast pomagać małżeństwom rozwiązywać ich problemy, szuka się ułatwień, żeby rozwiązać  małżeństwo – zaznaczył.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że troska o rodzinę nie może ograniczać się wyłącznie do zapewnienia jej środków materialnych.

– Nade wszystko chrońcie wasze żony, dzieci i wnuki, troszcząc się o nich nie tylko przez trud pracy, ale również przez bycie w domu, przez pielęgnowanie małżeńskiej miłości i relacji z dziećmi – apelował.

Szczególnie mocno wybrzmiały słowa skierowane do ojców.

– Na wszystko może wam zabraknąć czasu, ale nie na rodzinę. Miłość potrzebuje czasu. Jeśli nie znajdziecie czasu na miłość do waszych żon i waszych dzieci, mocno ryzykujecie utratę nie tylko miłości, ale też i najbliższych – przestrzegał.

Ojciec jest niezastąpiony

Arcybiskup przypomniał również o odpowiedzialności mężczyzn za ochronę życia od poczęcia oraz za wychowanie dzieci.

– Życie nienarodzonych jest nie tylko w rękach kobiet i lekarzy, ale zależy również od was, mężczyzn. Nie stójcie z boku w tej walce – mówił.

Dziękując pielgrzymom, którzy przybyli do Piekar wraz z dziećmi, podkreślił niezastąpioną rolę ojca.

– Nikt i nic nie zastąpi ojca w trosce o wychowanie dzieci. Więź między ojcem a dziećmi jest tak samo ważna jak ich więź z matką – zaznaczył.

Zaapelował do mężczyzn, by interesowali się życiem swoich dzieci, ich szkołą, rozwojem i wiarą.

– Oby wasze dzieci, budując swój obraz Boga jako Ojca, mogły powiedzieć, że dzięki wam wiedzą i czują, co znaczy ojcostwo – powiedział.

Na zakończenie metropolita zawierzył mieszkańców Śląska opiece Matki Bożej Piekarskiej i zapowiedział, że 8 grudnia ponownie dokona aktu oddania Archidiecezji Katowickiej Niepokalanemu Sercu Maryi.

– Nasze zwycięstwo przyjdzie przez Ciebie, Maryjo – zakończył.

« 1 »

Zapisane na później