Szydło o strajku nauczycieli: Egzaminy się odbędą

dodane 12.03.2019 11:40

PAP |

Chcę zapewnić wszystkich rodziców, że dzieci będą bezpieczne, a egzaminy się odbędą - powiedziała wicepremier Beata Szydło, pytana o nadchodzący strajk nauczycieli. Zaapelowała jednocześnie do tej grupy zawodowej o "trochę czasu", by naprawić "wieloletnie zaniedbania".

Szydło o strajku nauczycieli: Egzaminy się odbędą   Tomasz Gołąb /Foto Gość Beata Szydło.

Pytana na wtorkowej konferencji prasowej o nadchodzący strajk nauczycieli Szydło zapewniła, że "dzieci nie pozostaną bez opieki". "Chcę zapewnić wszystkich rodziców, że dzieci będą bezpieczne, egzaminy się odbędą. Ja wierzę w to głęboko, wierzę w to, jestem przekonana, wiedząc, że nauczyciele to jest jedna z najbardziej odpowiedzialnych grup zawodowych. Nie wyobrażam sobie, że nauczyciele nie będą w czasie egzaminów ze swoimi uczniami" - powiedziała wicepremier. "Zrobimy wszystko, żeby w dialogu znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji" - dodała.

Szydło podkreśliła, że rząd zdaje sobie sprawę z tego, że "wynagrodzenia dla nauczycieli są bardzo niskie". "Ale też nasz apel i nasza prośba do nauczycieli jest taka, żebyście państwo dali nam w tej chwili szansę i trochę czasu na to, by te wieloletnie zaniedbania po prostu naprawić. Jesteśmy na pierwszym etapie wprowadzania zmian, korzystnych zmian, jeśli chodzi o wynagrodzenia w tej grupie zawodowej" - mówiła.

Podkreśliła, że jest świadoma "rozdźwięku między rzeczywistością, a tym, co wielu polityków przez wielu lat powtarzało i nic nie zrobiło". "My jesteśmy pierwszym rządem, który realnie wprowadza system podwyżek dla tej grupy zawodowej (...) Ale też mamy świadomość tego, że wszystkiego od razu nie zrobimy w takim wymiarze, jaki byłby oczekiwany" - dodała.

O ogólnopolskim strajku nauczycieli i pracowników oświaty poinformował na początku marca prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Decyzją Związku Nauczycielstwa Polskiego od 5 marca do 25 marca trwa referendum strajkowe we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach prowadzonego sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| EDUKACJA, NAUCZYCIELE, PAP, PRACA, RZĄD, STRAJK, ZNP, ZWIĄZKI

Przeczytaj komentarze | 19 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Iwona 26.03.2019 10:54
Niezalogowany użytkownik Myślę, że jednak rząd co do tego tematu właśnie może się pomylić. I egzaminy może będzie zmuszona przeprowadzić żona Pana Prezydenta, oraz Pani Szydło. Być może jeszcze wśród polityków jest jeszcze paru nauczycieli ,,doktorów; którzy zechcą zająć się uczniami skoro nawet rodzice tego nie potrafią. A ,może jakaś świetlica w sejmie się znajdzie i posłowie zajmą się przynajmniej w Warszawie częścią dzieci podczas gdy rodzice pójdą pracować. W końcu może ci którzy otrzymują 500+ w końcu będą mogli zrobić coś więcej niż produkować dzieci dla butelki z piwem.
Plusów: 2 Dremor 14.03.2019 08:26
Nie "nożyce", tylko osoba wywołana z imienia (pseudonimu).

A ten wpis też ciężko nazwać merytorycznym :)
Plusów: 0 paniusia ze wsi ;) 14.03.2019 07:52
Niezalogowany użytkownik nożyce się odezwały ;)
Plusów: 3 CSOG 13.03.2019 14:12
#N-LKA - Dobrze, że taki wpis znalazł się przynajmniej w komentarzu. Szkoda, że dla głosów takiego rodzaju brakuje miejsca na głównej stronie portalu, chociażby w sekcji "Opinie". Mam w rodzinie kilkoro nauczycieli. Od wszystkich słyszę bardzo podobne głosy jak ciężki, wymagający i często mało wdzięczny jest to zawód. A dodatkowo jak miernie opłacany. Głosy takie jak #JASIEK zdają się być głosami nie pałających do nauczycieli sympatią gimnazjalistów, lub tych, którym do szkoły było pod górkę i mają o niej wyłącznie złe wspomnienia. "Co 45 minut przerwa na kawusie" to być może realia grupy zawodowej urzędników w urzędach, którą to biurokrację obecnie rządzący obóz miał zmniejszać ( od objęcia rządów do dziś w tym temacie cisza), ale na pewno nie nauczycieli, dla których te 5 minut to czasem zbyt krótki czas na skorzystanie z toalety. Jednak twarde dowody z realizmu ich wynagrodzeń w skali roku to wystarczający argument aby zrozumieć o co walczą i dlaczego. Nauczyciele czekali cierpliwie siedząc cicho i robiąc swoje sześć minionych lat. Dziś w nagrodę karmi się ich obietnicami, karze im się dalej czekać. Prosi się ich, tłumaczy, że muszą. Nieładnie ze strony rządu. Bardzo nieładnie.

wszystkie komentarze >