107,6 FM

Czechowice-Dziedzice. Koniec protestu w PG Silesia; górnicy wyjechali na powierzchnię

21 górników z przedsiębiorstwa Silesia w Czechowicach-Dziedzicach zakończyło w poniedziałkowy wieczór protest i wyjechało na powierzchnię. To efekt zawartego parę godzin wcześniej porozumienia ws. zabezpieczenia pracowników kopalni.

Protestujący domagali się, by ustawa górnicza objęła także ich spółkę. Chodzi o instrumenty osłonowe, jakie od 1 stycznia 2026 r. znowelizowana w grudniu br. ustawa zapewni pracownikom spółek z udziałem Skarbu Państwa, likwidującym kopalnie.

Porozumienie ws. zabezpieczenia pracowników Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia podpisano w poniedziałek po południu w Katowicach. Rozmowy odbywały się w ramach Trójstronnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników; uczestniczył w nich minister energii Miłosz Motyka.

Porozumienie zawiera między innymi z jednej strony gwarancje alokacji dla pracowników spółki PG Silesia - w razie jej upadłości lub likwidacji - do innych zakładów, a z drugiej strony deklarację właściciela dot. dalszej pracy kopalni w ramach dzierżawy jej majątku. Strona rządowa zadeklarowała nowelizację ustawy górniczej, w kierunku objęcia przewidywanymi przez nią osłonami dla pracowników spółek z udziałem Skarbu Państwa także zatrudnionych w prywatnym PG Silesia.

Stronami porozumienia są strona społeczna, reprezentowana przez związki działające przez uczestników poniedziałkowego zespołu trójstronnego, strona rządowa z udziałem m.in. ministra Motyki, właściciel PG Silesia spółka Bumech oraz zarządca sądowy PG Silesia.

Bumech oświadczył w porozumieniu, że podtrzymuje złożoną ofertę umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia i przejęcia wszystkich zatrudnionych w nim pracowników na zasadzie art. 23(1) Kodeksu pracy.

Zarządca sądowy/pracodawca oświadczył, że wobec ww. zobowiązania Bumechu nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę, z zastrzeżeniem przypadku, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku. Zarządca sądowy/pracodawca oświadczył ponadto, że nie będzie podejmował żadnych działań zmierzających do wyciągnięcia konsekwencji formalno-prawnych wobec protestujących.

Strona związkowa oświadczyła, że wobec powyższych gwarancji zatrudnienia doprowadzi jeszcze w poniedziałek do zakończenia prowadzonej pod ziemią akcji protestacyjnej i że nie będą podejmowane podobne działania do czasu finalizacji umowy dzierżawy.

Mediująca w sprawie strona rządowa oświadczyła, że podejmie do 28 lutego 2026 r. działania zmierzające do wypracowania rozwiązań legislacyjnych umożliwiających, w przypadku upadłości przedsiębiorstwa prowadzącego wydobycie w kopalni Silesia, objęcie alokacją i świadczeniami osłonowymi pracowników pracujących (na poniedziałek) pod ziemią i w zakładzie przeróbczym Silesii, w przypadku spełnienia warunków ustawy górniczej w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2026 r.

Porozumienie wchodzi w życie z dniem zakończenia akcji protestacyjnej prowadzonej w kopalni Silesia.

Po podpisaniu porozumienia minister Motyka powiedział, że państwo odpowiedzialnie i bardzo poważnie traktuje dialog społeczny, dziękując pozostałym stronom za jego podjęcie. - Dla nas dialog jest nie hasłem, a liczę, że to pokazaliśmy praktyką, która prowadzi do skutecznego kompromisu dla dobra ludzi - przekonywał.

- To była dobra, odważna, otwarta rozmowa na temat kształtu tego porozumienia. Wierzę, że zostanie zakończony protest pracowników PG Silesia, kopalni prywatnej, ale państwo dzięki swojej mediacji też ma tu swoją rolę, a pracownicy, górnicy wrócą do rodzin. To było dla nas bardzo ważne, z taką intencją też tutaj przyjechaliśmy - zaznaczył szef ME.

Przewodniczący Solidarności w PG Silesia Grzegorz Babij uznał wielostronne porozumienie za „kompromis bez zwycięzców” .

Zarządca sądowy PG Silesia doprecyzował, że w związku z postulatami protestujących w poniedziałek obradowała już zakładowa komisja ds. bezpieczeństwa, która po raz kolejny spotka się na początku stycznia. Za najtrudniejszy obecnie do spełnienia uznał wypłatę nagrody barbórkowej, wobec bardzo trudnej sytuacji finansowej kopalni.

- Myślimy, że będzie dobrze, ale czas pokaże. (…) Wyjechaliśmy i to jest duża ulga, że jesteśmy cali i zdrowi. Ciężko było w święta. Dla nas najważniejsze, że wspierały nas żony – powiedział po wyjściu z kopalni jeden z górników Krzysztof Stanik. - Najważniejsze, że jest sukces. Mamy to! – mówił inny z górników nawiązując do porozumienia.

Na górników przed Silesią czekały żony. Wśród nich była Barbara, partnerka jednego z nich. W rozmowie z PAP powiedziała, że ma za sobą trudny czas. – Patryk wyjechał w niedzielę normalnie do pracy i po prostu dostałam w poniedziałek rano wiadomość, że podejmują protest i że nie wyjeżdżają. Ten świąteczny czas (…) puste miejsce przy stole nabrało ogromnego znaczenia – powiedziała.

Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia w Czechowicach-Dziedzicach jest największą prywatną kopalnią węgla w Polsce. Jej udział w polskim rynku w 2022 r. wynosił około 3 proc. w produkcji węgla energetycznego i 2,3 proc. w produkcji węgla kamiennego łącznie.

Pod koniec listopada br. zarządca masy sanacyjnej Silesii zawiadomił związki o zamiarze zwolnień grupowych. Dotyczyłyby one wszystkich ponad 750 pracujących w Silesii osób.

Grupa Bumech, właściciel spółki PG Silesia eksploatującej kopalnię, podała 8 grudnia br., że złożyła zarządcy masy sanacyjnej PG Silesia ofertę dzierżawy części kopalni Silesia. Bumech zadeklarował też przejęcie wybranych pracowników w trybie art. 23(1) Kodeksu pracy. W tej sytuacji zarządca masy sanacyjnej przesunął wówczas rozpoczęcie ew. zwolnień na styczeń.

Pracownicy zgłosili poprzez związki postulaty znowelizowania do końca stycznia 2026 r. ustawy górniczej, aby objęła ona także ich spółkę. Chodzi o instrumenty osłonowe, jakie od 1 stycznia 2026 r. znowelizowana w grudniu br. ustawa zapewni pracownikom spółek z udziałem Skarbu Państwa, likwidującym kopalnie.

Od właściciela PG Silesia, a także zarządcy sądowego, górnicy domagali się gwarancji na piśmie, że wobec protestujących nie zostaną wyciągnięte konsekwencje, ustalenia terminu wypłaty nagrody barbórkowej, a także powołania zespołu, którego celem będzie poprawa bezpieczeństwa związanego z niskim obłożeniem stanowisk pracy.

W połowie br. Bumech złożył w imieniu PG Silesia plan restrukturyzacyjny tej spółki. Jako cel postawiono wówczas przywrócenie PG Silesia pełnej zdolności regulowania zobowiązań, osiągnięcie trwałej rentowności i utorowanie drogi do rozwoju w latach 2025–30. Wcześniej, pod koniec ub. roku, Bumech wyjaśniał, że jedną z przesłanek do złożenia przez PG Silesia wniosku o restrukturyzację w trybie sanacyjnym była słabnąca sprzedaż węgla.

Właściciel PG Silesia deklarował w połowie br., że dzięki już realizowanym działaniom naprawczym w I kw. 2025 r. grupa Bumech zaraportowała 4,3 mln zł zysku operacyjnego w porównaniu do 30,9 mln zł straty w okresie od stycznia do marca 2024 r.

Za trzy pierwsze kwartały 2025 r. zysk netto Grupy Bumech wyniósł 2,5 mln zł, podczas gdy w tym samym okresie 2024 r. strata netto w wynosiła 76,6 mln zł. Bumech w ostatnich miesiącach informował o dywersyfikacji działalności w kierunku m.in. sektora zbrojeniowego.

26 listopada br. Bumech jako udziałowiec PG Silesia złożył do Komisji Europejskiej skargę dot. pomocy publicznej wykorzystywanej niezgodnie z prawem lub z przeznaczeniem. Jak napisano w raporcie z tego dnia, przedmiotem skargi są mechanizmy wsparcia dla spółek z wyłącznym udziałem Skarbu Państwa zaburzające uczciwą konkurencję rynkową.

« 1 »

Zapisane na później